reklama

Karmienie maluszkow

reklama
Ile razy dziennie karmicie malenstwa ? Mi sie wydaje,ze ja karmie co chwila, to zdrowe?
Ja na prośbę swojej położnej środowiskowej prowadzę dziennik kiedy i ile razy karmiłam i ile razy przewijałam więc mogę Ci powiedzieć ze w ciągu doby karmie małego od 9 do 11 razy,przewijam tyle samo z czego 6-7 razy to kupka :happy:
 
Ile razy dziennie karmicie malenstwa ? Mi sie wydaje,ze ja karmie co chwila, to zdrowe?
Mnie też się wydaje że nic nie robię tylko karmię małą:)A mały ssaczek wprost uwielbia być przy piersi, nieważne czy je czy tylko się bawi. Chciałam jakoś to ograniczyć by jadła i pospała trochę, tylko kurcze nie wiem jak. Jak tylko ją odstawię to zaraz zaczyna się koncert.
 
Mnie też się wydaje że nic nie robię tylko karmię małą:)A mały ssaczek wprost uwielbia być przy piersi, nieważne czy je czy tylko się bawi. Chciałam jakoś to ograniczyć by jadła i pospała trochę, tylko kurcze nie wiem jak. Jak tylko ją odstawię to zaraz zaczyna się koncert.

no u mnie tez tak jest,ale teraz niewiem czy bede mogla wogole karmic jak ta zoltaczka nie minie :-(
 
Co do wkładek to ja z NUKa byłam zadowolona póki nie miałam za dużo pokarmu. Kiedy zaczęło się go trochę więcej - masakra - przeciekały niemal natychmiast.
Teraz mam Johnson's i wielka różnica - chłoną rewelacyjnie i się nie zbrylają. Dodatkowym plusem jest to, ze nie mam wrażenia mokrego okładu na biuście :P

Agatka domaga się jedzenia co 3 godziny - jedynie w nocy przesypia po 4-4,5 godziny. Niestety nie wiem czy przybiera, bo położna wagi nie nosi, a zapisać do przychodni zdrowe dziecko zakrawa na cud - mamy wizytę dopiero jak skończy miesiąc. Przewijań i kupek nie liczę :>
 
U mnie maluch też je średnio co 3 godziny z tym że ostatnio coraz dłużej to trwa :-) jak wcześniej był przy cycku ok 20 minut to teraz prawie godzinę z czego część prześpi :-D :-D Je też coraz więcej, parę dni temu wystarczała mu jedna pierś a teraz ciągnie z obu :-) nawet nie mam z czego odciągnąć na noc do butelki :-D W poniedziałek jesteśmy umówieni z położną na ważenie to zobaczymy ile nasz pulpecik już przytył :-D
 
wczoraj dostawialam malego do piersi
polozna poradzila zeby podawac tylko piers, ewentualnie dopajac odciagnietym mleczkiem
myslalam ze zwariuje, wlasciwie cyckow nie musialam w ogole chowac bo albo maly ssak na nich wisial (nawet godzine!) albo odciagalam
tylko tego odciagnietego to bylo juz bardzo malo
dzis tez ciagle dopomina sie o jedzenie, nawet co pol godziny
cala jestem zakrecona bo nie wiem czy on wyciaga tyle ile potrzebuje
 
reklama
ostatnie dwa dni to dla mnie była jakas masakra:-(ból piersi i tem 39,5 stopnia, normalnie koszmar. Nie sadziłam ze po prawie trzech tygodniach mnie to dopadnie. Musiało mi gdzies piersi przewiac. Paracetamol i okłady z liści kapusty po 2 dniach wkońcu dały rezultaty - dzisiaj brak temperatury. I mam nadzieje ze to był pierwszy i ostatni raz;-)

Ja również ostatnio przeszłam gorączkę , która trwała równo 24h. U mnie to było załamanie organizmu z przemęczenia. Na początku bardzo dużo kobiet to ma i nie należy się tym przejmować po prostu organizm nie wytrzymuje nowego tempa.
Moja położna zaleciła wziąć po 1/2 tabl. ( druga połowa po godzinie) paracetamolu - nie zaleciła od razu całej aby nie dostać drgawek. Podobno belladonna lek homeopatyczny też jest dobry. Przy temp. do 39 stopni można karmić śmiało maluszka. I nie należy się martwić jak piersi będą przy tym twardnieć - to przejdzie. I tak też było u mnie. Uff... jednak dobrze ,że mam to już za sobą.

A co do wkładek ja mam z penaten - ale niestety brylą się , gdy dłużej się je ponosi więc muszę zmienić.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry