• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Karmienie naturalne, diety mam

Moja babcia mi mowila( a ma 98 lat,takze dawno to bylo),ze kiedys jak dziecko nie chcialo spac w nocy to podobno te wsiowe znachorki ucieraly mak z czyms tam jeszcze i kazaly dawac dziecku.Moja babcia dala swojemu synowi jeden raz to i potem juz nie eksperymentowala,bo wujek spal bite 2 dni po tym i nie chcial sie wybudzic,szok normalnie:szok:

Nieraz już o tym słyszałam, ponoć to był powszechny sposób na uspokojenie dzieci. :sorry:

Golimek ja bym jeszcze ją nakarmiła przed snem, będzie dłuzej i lepiej spała. :happy:
 
reklama
święta ledwo się zaczęły, a mnie już boczki urosły ;)
he he Larkaa- nie czaruj;-);-);-) komu jak komu ale Tobie- nie wierzę!! musiałabyś chyba opierniczyć całą cukiernię :-D:-D


Moja babcia mi mowila( a ma 98 lat,takze dawno to bylo),ze kiedys jak dziecko nie chcialo spac w nocy to podobno te wsiowe znachorki ucieraly mak z czyms tam jeszcze i kazaly dawac dziecku.Moja babcia dala swojemu synowi jeden raz to i potem juz nie eksperymentowala,bo wujek spal bite 2 dni po tym i nie chcial sie wybudzic,szok normalnie:szok:

też to słyszałam- a mój ś.p. Tatko kiedyś dał mojemu malutkiemu wtedy kuzynowi spróbować maku- takiego z makówki z ogrodu- i młody spał jak zabity:-D

chrzan podjadam do kanapeczek- zwłaszcza do karczku, który zrobiłam- mniam!!:-)
 
I w ogóle, karmię już drugie dziecko ale cały czas głupia jestem:baffled: Moje Helka je o 19 a potem potrafi nawet nie spać do 22, ale w ogóle nie płacze. To czy wtedy mam ją jeszcze o tej 22 przystawić do piersi???? Ja tak nie robię i ona po prostu zasypia, może lepiej jak bym jej jeszcze dała tego cycka:confused:
wydaje mi się ,że powinnaś dać jej papu ja swojemu Nikodemowi daję i mi dłużej wtedy przesypia
 
Golimek to zalezy od tego czy chce Ci się wstawac . Ja swoją karmię o 21, kładę się o 22, więc mam tylko godzine mniej snu niz Zosia. Potem budzimy sie koło 3 w nocy bo 5-6 godzin to jak Mała się dobrze czuje to norma żeby przespała.
 
Dietetyczne swieta minely :-) bylam jedyna osoba w rodzinie ktora nie objadla sie na maxa - choc slinka ciekla na widok potraw :-p
Nie eksperymentowalam z niczym oprucz ciast 0- serniczek, mazurek, babeczki ;-) ale Mackowi nic po nich raczej nie jest... Co prawda wczoraj mial kolke sle tylko 20 min placzu ;-)

Dzis zjem moze tosta - jednego ;-)
 
I już po świętach :-( Jadłam wszystko i to w sporych i ilościach, a mała nawet nie zajęknęła. Jestem w szoku:szok:. Za to wszystko jej się poprzestawiało i budziła się mi w nocy co 2h:-( Mam nadzieję, że dzisiaj wszystko wróci do normy.
 
no, my też w miarę normalnie jadłyśmy- jednak na szczypiorek za wcześnie.. w połączeniu z jajem dało wzdęty brzuszek niestety... ale bez tragedii na szczęście:-)
 
Oj i ja pojadłam. Barszczyk czerwony z uszkami, rosołek, de volaille, jajeczka z majonezem, sałatka jarzynowa, serniczek. Oczywiście wszystko w mikroskopijnych porcjach, ale było ok. Karolowi smakowało:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry