• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Karmienie naturalne, diety mam

Ja też jadłam wszystko co teoretycznie zabronione oprócz chrzanu, octu, sushi i śledzi i cebuli. Nawet czekoladę podjadłam z wielkimi wyrzutami sumienia ale chyba jest ok. Dzisiaj tylko rano ją bolało, chwilowo jest dobrze:)
I co najdziwniejsze Zosia w święta robiła długie przerwy w jedzeniu ok 1,5- 2 godzin, choc jej proponowałam cyca dużo częściej to nie chciała. Chyba od tych wrażeń.
Jak wasze dzieci reagują na zjazdy rodzinne i fakt że są w centrum uwagi?
Moja Zośka chyba fatalnie mimo że tylko z mężem ją mieliśmy na rękach no i moja mama na chwilę. Siedzenie w foteliku przy stole jej nie służy. Nie wiem czy dobrze zrobiłam że ją tak naraziłam. Strasznie to przepłakiwała wieczorami.
 
reklama
Ja nawet chrzanu trochę zjadłam. Taki tarty razem z jajkiem. Pychotka do chlebka! :)
A przeboje brzuszkowe miałyśmy tylko wieczorem w sobotę. Tragedii nie było, ale jednak trochę popłakała. Pozostałe dni dzielnie zniosła - a jadłam prawie wszystko :)

A czy jecie już cytrusy? Mnie już banany i jabłka wychodzą uszami :) Myślę, żeby wypróbować cytryny do herbatki a później jakiejś pomarańczy. Kupiłam pomelo mężowi, ale chyba będzie musiał się ze mną podzielić. A przy okazji sprawdzę reakcję małej :)
 
Ja wam zazdroszcze,ze mozecie jesc prawie wszystko:-(Ja nawet slabej kawy nie moge wypic,bo mala steka i prezy sie potem tak bardzo ,ze karmic jej nie mozna.Musze jeszcze poczekac .Jakies ciasta z cukierni to juz wogole nie wchodza w gre.Ostatnio zjadlam pol paczka z polskiego sklepu i miala taka kolke a potem zrobila strasznie smierdzaca kupe:baffled:
 
Ja wam zazdroszcze,ze mozecie jesc prawie wszystko:-(Ja nawet slabej kawy nie moge wypic,bo mala steka i prezy sie potem tak bardzo ,ze karmic jej nie mozna.Musze jeszcze poczekac .Jakies ciasta z cukierni to juz wogole nie wchodza w gre.Ostatnio zjadlam pol paczka z polskiego sklepu i miala taka kolke a potem zrobila strasznie smierdzaca kupe:baffled:
moze paczki sa za ciezkie ...bo smazone na glebokim tlusczu ....ja jak juz to wole drozdzowke, rowniez z polskiego sklepu :-D
 
Ja również w te święta skusiłam się na prawie wszystko. Oczywiście oprócz tłustego bigosiku.
Wczoraj malutki czuł się dobrze za to dziś od rana bardzo boli go brzuszek :-(pręży się i puszcza co chwilkę bączki...właśnie zasnął na brzuszku. Podejrzewam białą kiełbaskę z ćwikłą bądź pucharek z malinowym deserem lodowym, któremu niestety nie potrafiłam się oprzeć...teraz już tylko wyrzuty sumienia pozostały;-)
 
Maks rewelacyjnie znosl swieta :) Smiejemy się, ze maly podroznik nam rosnie :D MOja rodzinka zachwicona Malym. Juz nazwali go prezydentem hehe. Byl baaaardzo grzeczny. Lubi byc w centrum uwagi :) O dziwo byl bardzo grzeczny, albo spal albo uśmiechał sie do gosci :D JAk wrócilismy do KRakowa to znów pokazuje rozki :)

A jesli chodzi o jedzenie to też sie nie oszczędzalam :D Jadlam wszystko oprocz chrzanu, orzechow, cebuli i cytrusów.
 
no, my też w miarę normalnie jadłyśmy- jednak na szczypiorek za wcześnie.. w połączeniu z jajem dało wzdęty brzuszek niestety... ale bez tragedii na szczęście:-)


a szczypiorek moze szkodzic? ja jem od kilku dni, ale chyba nie zauwazylam pogorszenia stanu kolki :rofl2:

tez bym z checia zasmakowala swiatecznych przysmakow :-p ale musi zaczekac do nastepnego roku:tak:
 
antar maciek swietnie znosi towarzystow innych - jest zadowolony :tak: lubi jak go nosza inni i jak moze nas obserwowac...

ardzesh nie jem cytrusow ale do herbaty cytryne czasem daje - jest ok :tak:
 
U nas też wszystko w porządku po świętach. W niedzielę byliśmy na chrzcinach. Zjadłam tego dnia chyba z 8 jajek, mała miała następnego dnia jakieś kropeczki ale wszystko przeszło. Ani kolki ani nic innego. Ja zjadam wszystko, cytrusy, nabiał, surówkę z kapusty, piję jedną kawę dziennie, wychodzę z założenia, że nie będę się przejmować dopóki nic złego się nie dzieje.
Pierwszy raz Łucja była w grupie 30 osób, przez prawie cały czas ssała pierś, a wieczorem padła i spała swoje 6 godzin. Wszystko było jak zwykle. Mimo takiego zmęczenia ten nadmiar bodźców wyszedł jej chyba na dobre, następnego dnia zaczęła znacznie aktywniej się rozgłądać, jakby odkryła nowy kawałek świata.
Proszę was jeszcze o radę, bardzo boli mnie głowa czy mogę, karmiąc piersią, wziąć Panadol?
 
reklama
Kurcze jak tak Was czytam to ja chyba przeszadziłam wczoraj bo za dużo rzeczy nowych zjadłam no i czekolady troche a dziś od 4 rano Ali brzuszek dokucza, ale teraz chyba jej lepiej bo mąż miał sie nią pozajmować a słysze, że on spi a Ala jest cicho więc chyba jej już tak nie dokucza... no taka mam nadzieje...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry