• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Karmienie naturalne, diety mam

Samaola chciałam żeby ktoś to napisał, że piersi do producent a nie magazyn. Bo mi mleko chyba się tworzy w momencie karmienia, bo nie wiem między karmieniami gdzie ono miałoby byc.
Ja chrzanu nie zjem, wogóle to nie wiem co zjem, moja ulewajka wciąż ulewa robiąc kałuże na podłodze i kolka dziś murowana- już jest marudna. Chyba jem za dużo herbatników, może ona cukru nie może przetrawic. Pediatra powiedziała żebym eliminowała, ale i tak jem samą kaszę z piersią z kurczaka i sałatą lodową. Na sniadanie te nieszcęsne herbatniki. Oho, juz płacze:(
 
reklama
a ja jem wszystko. chrzan też już jadłam. Wydaje mi się że u mnie problemy z brzuchem się już skończyły. (tfu tfu) Bo po takich rzeczach co jadłam nic mu nie było to był cud.
A dziś uwaga: Zasnął o 22 i spał do 5 rano !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
 
Nimfii ja też nie zmieniam pozycji do karmienia, z tym wyjątkiem, że w nocy karmię w pozycji leżącej, a w dzień w pozycji standardowej. Ingę karmiłam spod pachy i połozna mi mówiła, że dziecko wtedy lepiej opróżnia i pobudza pierś.

Golimek ja karmię o 20 i potem 23-24, czasem np o 20, 22 i o 24. Fiona wtedy nie śpi zazwyczaj, najwyżej ucina sobie 5-minutowe drzemki. Potem budzi się bardzo różnie, teraz coraz częściej przespia całe noce, dziś np obudziła się o 8.30 :sorry: To chyba taki prezent dla mamusi na święta. ;-)

Weszłam na styczniówki i tez mnie z lekka zatkało. To ich sprawa, ich dzieci, nie będę osądzać, jedynie mogę się z tym stanowczo nie zgodzić. Ja zamierzam wprowadzać nowe rzeczy około 5-6 miesiąca, nie wczesniej, bo i po co? (nie wspomnę o oszczędności ;-) ) Chciałabym poznać powod dla którego tak wczesnie eksperymentują, nie mam jednak za bardzo czasu, żeby grzebać w ich wątkach.

A dlaczego kiedyś było inaczej? Kiedys się dopajało dzieci nawet jak były na piersi, kiedyś karmiło się o stałych porach, nie ważne czy dziecko wrzeszczało z głodu czy spało, kiedyś jak matka nie miała pokarmu to od razu wciskano butlę itd itp Myślę, że trendy się zmeiniają, bo coraz więcej wiadomo na ten temat, no i dzieci mamy wrażliwsze, my (włącznie z lekarzami) się przejmujemy tez za bardzo niż nasze mamy...
 
Acha golimek chrzanu nie ruszę nawet jak byś mi zapłaciła, nie cierpię go. ;-) ale jakbym lubiła to na pewno bym sobie troszkę zjadła. Wczoraj zjadłam chipsy paprykowe, winogrona i czekladkę i nic, zero reakcji, kocham to moje dziecko. :-D Dziś zjadłam na śniadanie kanapkę z odrobiną jajka, ostatnio ją bolał brzuszek po jajkach, mam jednak nadzieję, ze bedę mogła zjeść choć 1 w te święta, uwielbiam jajka!!! :sorry:
 
Oj Nathalie ale mi narobiłaś smaku chipsami... chodzą za mną od jakiegoś czasu...
chrzanu nie tknę, ale jajko z majonezem jak najbardziej tak. Wypróbowane na małym i było ok:-)
dziewczyny jak piszecie, że wasze maleństwa przesypiają tyle godzin w nocy to jest to miód na moje serce. Oznacza to tylko to, że jest nadzieja, że mój Karol też będzie tak spał.:tak:Na razie regularnie śpi po 3 godziny w nocy z godzinnymi przerwami na jedzenie, toaletę, pieluchowanie itd.
 
no ja już dziś zrobiłam dwie sałatki, troszkę sobie podjadłam. Mam nadzieję, że młodej nic nie będzie po tych majonezach ;/ zaraz zabieram się za pieczenie snickersa, mniam mniam
święta ledwo się zaczęły, a mnie już boczki urosły ;)
 
Ale i tak się pewnie skuszę na odrobinę ćwikły, bo samego chrzanu nie muszę. Dzisiaj zjadłam 2 kawałki mazurka migdałowego, mam nadzieję, że małej nie zaszkodzi. Nie wiem jak Wy ale ja jem ogromne ilości i cały czas chudnę:szok:

I w ogóle, karmię już drugie dziecko ale cały czas głupia jestem:baffled: Moje Helka je o 19 a potem potrafi nawet nie spać do 22, ale w ogóle nie płacze. To czy wtedy mam ją jeszcze o tej 22 przystawić do piersi???? Ja tak nie robię i ona po prostu zasypia, może lepiej jak bym jej jeszcze dała tego cycka:confused:
 
reklama
A dlaczego kiedyś było inaczej? Kiedys się dopajało dzieci nawet jak były na piersi, kiedyś karmiło się o stałych porach, nie ważne czy dziecko wrzeszczało z głodu czy spało, kiedyś jak matka nie miała pokarmu to od razu wciskano butlę itd itp Myślę, że trendy się zmeiniają, bo coraz więcej wiadomo na ten temat, no i dzieci mamy wrażliwsze, my (włącznie z lekarzami) się przejmujemy tez za bardzo niż nasze mamy...
Moja babcia mi mowila( a ma 98 lat,takze dawno to bylo),ze kiedys jak dziecko nie chcialo spac w nocy to podobno te wsiowe znachorki ucieraly mak z czyms tam jeszcze i kazaly dawac dziecku.Moja babcia dala swojemu synowi jeden raz to i potem juz nie eksperymentowala,bo wujek spal bite 2 dni po tym i nie chcial sie wybudzic,szok normalnie:szok:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry