reklama

Karmienie

Właśnie Bra, moje piersi przed karmieniem są ogromne i bez silikonowych nakładek mały pyszczek nie może prawidłowo uchwycić sutka z brodawką. Poza tym mam koszmarnie popękane, ponadrywane przez to krótkie wędzidełko, powoli się dopiero goimy.

A dzisiaj pierwszy raz jeden cycuch siknął mlekiem :-D Dobrze, że nikogo nie trafił w oko :-p

A dziecka nie dopajam, nie widzę potrzeby i nie rozumiem polecenia lekarza. Do 6 miesiąca życia dziecku w zupełności wystarczy pierś, w początkowej fazie mleko leci słodkie i rzadkie, które służy właśnie dopajaniu a dopiero później leci mleko treściwe i sycące. Dlatego błędem jest podawawnie na przemian jednej i drugiej piersi zanim dziecko opróżni tą pierwszą, bo się napije, nie naje a do tego dostaje za dużo pierwszego mleka z dużą ilościa cukru i może mieć od tego kolki.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Kochana zużyłabym cały zapas w dwa dni :-D;-) Dlatego zainwestowałam w muszelki, wylewam, zbieram lub wyparzam to co wyciekło a z wkładek musiałabym wyciskać :-D
 
jolek o tak :D karmię z jednej, a druga drętwieje. śmieję się, że jest zazdrosna i woła: ze mnie też! ze mnie też! ;)))
hope siostra kupiła mi krem na brodawki Maltan, który nakładam po każdym karmieniu. generalnie większość dnia chodzę z cyckami na wierzchu, a jak nie na wierzchu to schowane w staniku, ale też pod grubą warstwą kremu i wkładkami laktacyjnymi. czasami nakładam krem a na to nakładki silikonowe, żeby się nie wycierał. mi to pomogło błyskawicznie jeśli chodzi o pęknięcia, ranki i strupki. tych już nie mam na żadnej piersi.
 
Bra u mnie niestety rany są za duże, żeby kremować, nie schną wtedy tylko się ślimaczą okrutnie. Nawet u lekarza z nimi byłam i mam smarować jedynie mlekiem i zasuszać.

Ale na przyszłość, jak się wszystko zagoi, będę pewnie smarować drobne pęknięcia :-)
 
hope ja tak miałam z Vi jak karmiłam..
o jaka ja wnerwiona chodeziłąm.. nie dość że mokra to obolała , i jeszcze na dodatek mi cycki ze staników wypadały bo .. za duże:sorry2::baffled:

a teraz chyba mi bóg wynagrodził tamte męki hihih
nie dość że z karmieniem wszytsko ok to jeszcze nawet znalazłam stanik w rozmiarze 34 E:rofl2::zawstydzona/y:

jolek tez tak mam.. jakby mi ktoś w kanalik do karmienia wkładał drucik z prądem:-p
 
Ja jak karmie jedna to z drugiej tak sie leje, ze malego musze przebierac :-D wogole mam od wczoraj taki nawal, ze nakarmie malego, drugie tyle odciagne, a za 5 min jestem zalana po pas, juz koncza mi sie koszulki i staniki, do tego prawa piers mam duzo duzo wieksza od lewej i to widac golym okiem co ja mam zrobic? Do lewej mam czesciej przystawiac a z prawej odciagac? W szpitalu czesciej jadl z prawej i pewnie dlatego taka roznica...
 
reklama
hope a mi pomógł bephanten i sutki już nie bolą:-)
mandrzejczuk pewnie masz teraz nawał-ja miałam podobnie. A co do piersi-karmię na przemian,ale wcześniej miałam poranioną lewą do tego stopnia,że płakałam z bólu jak mały ssał i postanowiłam odciągać laktatorem i podawać z butli, a do lewej przystawiałam. I tak właśnie lewy cyc stał się większy od prawego. Żeby temu zaradzić zaczęłam osciągać z drugiego też,a do lewego przystawaiałam choć co jakiś czas,żeby trochę to unormować i udało się-teraz są równe i mięciutkie:sorry2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry