reklama

Kiedy Chrzciny???

  • Starter tematu Starter tematu Szczęściara20
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Nasze mieszkanie ma 34 m kw, i jest totalnie zastawione gratami, pięć dorosłych osób to już tłum. A na chrzciny zbierze sie ok. 15 osób. Do jednych rodziców 60 km, do drugich 100 km... A bardzo chcielismy chrzcić Irenkę w Krakowie u Dominikanów. No i zdecydowaliśmy, żę będziemy chrzcić tu, a na przyjęcie pojedziemy do moich rodziców na wieś, to godzina drogi od Krakowa. Teściowie bardzo niezadowoleni, bo chcieli chrzcić młodą u siebie, na szczeście to my decydujemy.
 
reklama
Nasze lokum ma 59m kw ale kuchnia z pokojem dużym tworzy całość, stól mam na 4 osoby wiec mężuś miał z robo przywieźć konferencyjny z krzesłami
jednak i tak byłoby ciasno :P knajpa już załatwiona wiec w sobote zamiast pichcić lece cosik sobie kupic na chrzest, mąż miał mieć wolne by z małą posiedziec
ale już coś przebąkiwał ze bedzie musiał do roboty jechac grrrr :(
 
Karolla u nas też 12 osób było (tylko 10 metrów mniej w mieszkanku). No, ale mi mama i tesciowa troszkę pomogły przed, a po kościłoku to już glównie one - bo ja cysiałam :laugh:
 
No właśnie a u mnie mamy nie bedzie a teściowa bedzie mieć pod opieką rocznego Oskarka wiec nici!
Ale i tak sie ciesze że wyszło jak wyszło, już dzis byłam na zakupkach jak mąż wrócił z robo kupiłam kiece i marynarkę wiec mam
spokój z ubrankiem dla siebie!
 
Magduska heh nawet nie mam nastroju ubierac sie i cykać fotki znowu sie ze swoim posprzeczałam a raczej nie odzywamy sie do siebie
ja niestety mam taki charakter że od razu ryczę grrr Ciuszki kupiłam wczoraj w Carefurze u mnie na morenie w pierwszym sklepie heh
nie chciałam by długo mała z tatą była ;D aha i w końcu strój kąpielowy też se kupiłam ale dziś pogody nie ma normalka ;)
 
witam kobietki, jestem z września '05 ale podczytuję was czasem:p
mam nadzieję że się nie obrazicie:)

i tak czytam o tych waszych chrztach, my z mężem mamy ślub "tylko" cywilny i mieliśmy problem z księdzem, ale rozwiązanie okazało się brutalnie proste-kasa:p

i już żadne zaświadczenie od chrzestnych nawet nie było potrzebne:)

p.s. słodziutkie macie dzieci:)
 
Matko kochana, objechalam dzisiaj cale miasto ( coz za wies) , zeby kupic Marcelowi ubranko na chrzest i nic nie bylo:( a co mi panie w sklepie proponowaly to szok...biale spichy, do tego biala koszulka i biala czapka!!Ło matko!!! Dobrze, ze do 9 lipca jeszcze troche czasu to moze sie gdzies dalej wypuszcze na zkupki, albo uszyje...tzn krawcowa nie ja:) Ale za to kupilam sobie spodniczke i bluzeczke. Pokaze pozniej na watku zakupowym:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry