Hej babeczki :-)
U mnie po staremu, nudności, bóle głowy, ssanie, czyli wesołe miasteczko (gdyby kogoś to interesowało

)
Cóż ja mogę wam doradzić... Bo tak jakoś mnie na doradzanie wzięło w sprawie boboseksów i chciałabym żebyście już wszystkie w końcu męczyły się tak jak ja
Przede wszystkim zachować umiar, jak we wszystkim. W zupełności wystarczy seks co dwa dni, głównie ze względu na zmęczenie materiału, łatwiej cieszyć się seksem co dwa niż mechanicznym codziennie. My zastosowaliśmy tą technikę ale jeśli była ochota, to zdarzało się 2 x dziennie ;-) Spontan jest bardzo ważny, bo często właśnie czas największej ochoty i spontanu jest TYM czasem.
Nie bardzo przekonuje mnie twierdzenie strzelania ślepakami przy boboseksach codziennych, choćby z tego względu, że plemniki dojrzewają około 1,5 miesiąca, nie codziennie

Za to wiem, że nie ma najmniejszej potrzeby aby to robić codziennie, więcej się traci radości z bliskości niż zyskuje.
Inna kwestia to absolutna pewność dni płodnych. Jeśli nie ma najpewniejszego monitoringu cyklu na usg , owulacja może nastąpić w najmniej oczekiwanych momentach. 5 dc, 10 dc, 14, 18 a bywa i dalej. Ja już wiem, że u mnie do zapłodnienia doszło 18 dc przy 29 długości cyklu. ~Więc nie celować, bo można nie trafić.
Najlepiej też (jeśli odpadają względy medyczne u obu partnerów) zaprzestać wszelkich działań typu: sprawdzanie śluzu, szyjki macicy, temperatury, oglądanie się codziennie w lusterku itd.
Warto łykać kwas foliowy wcześniej, wspomaga proces zapłodnienia i zagnieżdżenia (podobno) nie tylko sam rozwój fasolki.
W co warto zainwestować, w związek, w partnera, w mile spędzony czas, w spontan. Warto "machnąć ręką" i zajmować głowę wszystkim tylko nie ciążą.
W newralgiczne dni można pokusić się na boboseks późnym wieczorem, wybrać pozycję z głęboką penetracją, po na chwilę unieść do góry i tak iść spać (z jakimś papierem czy coś między...) I tak kilka dni co dwa dni.
Oczywiście to pomaga gdy para jest zdrowa :-)
Powodzenia!
A teraz kolejna porcja fluidków, ostatnio przyniosły fasolkę, może i tym razem? :-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-)
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
I nie stresujcie się bo to zwiększa ilość prolaktyny - nadmiernie.