Elzbietko,
o mnie tez nie zapominaj bo ja tu cichutko siedze ale wam kibicuje i samej sobie troche tez ;D
dzis mialam mila niespodzianke, bo jak rano zmywalam filizanki po sniadaniu to widze ze na naszym dzrzewie przy oknie skacze kardynal - to taki czerwono ubarwiony ptak, wiec sie rzuca w oczy w zieleni. zaczelam mu sie przypatrywac i co widze - malenstwo szare i pierzaste siedzi i tak dziub rozwiera ze mu prawie trzewia widac a ojczulek go zywi. male az sie treslo na to jedzonko. caly kwadrans sie przypatrywalam temu rodzinnemu zyciu. i tak zalowalam ze my malenstwa nie mamy bo bym go od razu w zlewozmywak wsadzila i mial by lekcje biologii na zywo.;D widok byl rzeczywiscie milutki.