Ja mam 3 termomerty, rteciowy ( niezastapiony) , elektroniczny pod pache i taki do skroni czy ucha. Ten ostatni to prezent od szwagierki, bo sama bym nie kupila, dziala troche dziwnie, pomijajac fakt ze przy mierzeniu w uchu czy na skroni trzeba pamietac o zakresie temperatur (dla innego miejsca jest rozny). By przyzwyczajic sie do tego od szwagierki robilam przez 3 dni bilans ( o roznych porach mierzylam sobie, mezowi i malej po koleji).Teraz juz go opanowalam ale malo sie przydaje bo moja mala nie choruje ( no ew. katar albo kaszel) nigdy antybiotyku nie dostala, a do przedszkola juz chodzi (od miesiaca) wczesniej byl żłobek przez 1|2 roku, no i inne zajecia dodatkowe bo to wulkan energi.
Aestima ja jak mierzylam malej (tez rteciowym)jak miala tak ok miesiac,to bralam troche kremu bambino bo on taki fajny tusty jest i tak jak jest tak koncówka metalowa troche ponad centymetr (ok. 1,2 cm).