Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Nie no chyba jednak sie rusza :laugh:- przynajmniej mam nadzieję, że to nie jelita, ale chyba troszkę za mocno. troszke mi juz lepiej. Chyba dzidzia czula, ze mamusia nie bardzo i dała o sobie znać ;D
Dziewczynki muszę się pochwalić wczoraj wieczorkiem kiedy leżałam w łóżeczku i nacisnęłam ręką swoje podbrzusze
poczułam dwukrotne uderzenia w dłoń coś cudownego, oczywiście od razu wzięłam dłoń męża i po chwili poczuł jak nasza kruszyna
zaczyna kopać!! Rewelacja, nie mogę się doczekać wieczora bo wtedy jestem wyciszona i mogę sie skupić na tym by moją dzidzię wyczuć!!!
Pozdrowionka!!!
Na pewno niedługo Misia poczujesz dzidzię ja dłuzej trzymałam dłoń w jednym miejscu, nawet ją lekko przycisnęłam do podbrzusza i wtedy dzidzia sie chyba
mamie odpłaciła kopniaczkiem ;D ;D BOSHE jakie to było cudne !!!
GRATULACJE KAROLLACUDOWNIE
Kochane, ja juz tak na sile probuje cos wyczuc i macam sie po tym brzuchu z nadzieja Poniewaz nie za bardzo wiem jak to powinno sie czuc, bo zdaje sobie sprawe ze na takie prawdziwe kopniaki to jeszcze wczesnie, ale od dwoch dni czuje cos czego wczesniej na pewno nie czulam ( wczesniej to czasami jakies bulgoty); teraz to delikatne pukniecia, wlasciwie to mowiac zartem czuc to tak, jakby ktos od srodka co jakis czas robil balony z gumy do zucia i te rozbijaly sie w okolicy podbrzusza. Myslicie, ze to moze byc to? I rzeczywiscie czuje to wieczorem jak juz sobie spokojniutko leze.
Ja normalnie przykładając dłoń poczułam uderzenie koło poduszek na dłoni tylko w tym miejscu i to bardzo dobrze to czułam dwa razy
potem mężuś przyłożył dłoń i to samo zdziwiliśmy się że było koło 23.00 my lezymy a malenstwo bryka
Nie znam sie na tym, ale ponoc jak sie ruszamy to malenswo usypia, a jak jestesmy bezruchy to wtedy sie rozbudza i zaczyna brykac. Moze cos w tym jest. :laugh:
nasze łobuzy usypia kołysanie: chodzenie, spokojny ruch,
kiedy jesteśmy bez ruchu: to o ne się budzą. bo nikt nie lula...
moj piotruś najbardziej lubił późne wieczory, a mała fasolka jeszcze nie ujawniła się
gratuluje pierwszych doznań... ja czekam z niecierpliowścią, podobno jako że nie jestem pierwiastką to poczuje je szybciej niz poprzednio...