reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

reklama

Kiedy soczek?

Liriel

Fanka BB :)
Dołączył(a)
17 Kwiecień 2005
Postów
1 029
Czy już zaczęłyście podawać swoim dzieciom pierwsze soczki? Przyznam, że ja się boję, że jeszcze za wcześnie.
 
reklama

elwis_m

IV/V 2005, II 2009
Dołączył(a)
17 Styczeń 2005
Postów
19 932
Miasto
Warszawa
My jeszcze nie zaczęliśmy podawać soczków. Ale ochotę mam zobaczyć reakcję i miny małego jak spróbuje soczku jabłkowego. Chyba zacznę działać jak skończy 4 m-ce, czyli już niedługo. A z drugiej strony zastanawiam się czy nie za wcześnie.
:)
 

Liriel

Fanka BB :)
Dołączył(a)
17 Kwiecień 2005
Postów
1 029
No właśnie, niby powinno się podawać w czwartym miesiącu, czyli po skończeniu trzech, ale ja też raczej poczekam, aż Julia skończy cztery ;D
 

elwis_m

IV/V 2005, II 2009
Dołączył(a)
17 Styczeń 2005
Postów
19 932
Miasto
Warszawa
To ja też soczek dam, w końcu Kubuś kończy jutro 4 m-ce, a jeżeli kupa ma być po tym to super, bo u nas w dalszym ciągu kupa to długo oczekiwany gość (raz na tydzień albo i rzadziej). No i dzisiaj kupiłam kaszkę z jabłkami i chyba jutro spróbujemy dać odrobinę łyżeczką. Już sobie wyobrażam jaki będzie zapluty ten nasz synek. Może go aparatem upoluję. Kupiłam kaszkę którą można robić z wodą albo z mlekiem. Ale z mlekiem to robić nie krowim i nie swoim chyba. Muszę kupić jakieś sztuczne mleko dla małego. Lekarka ostatnio polecała sinlac (dla alergików), ale nie wiem czy jest potrzeba stosowania mleka dla alergików, skoro Kubuś alergikiem nie jest. Mamy butelkowe: co piją wasze dzieci? jakie mleko im dajecie? nie wiem co mam kupić i pytam. A soczków to u nas jest zatrzęsienie. Dzisiaj spojrzałam na półkę z soczkami od 5 m-ca i nie wiem co bym wybrała! Tyle tego było.
 

Dorin

mama maj 05/sierpień 07 Wrześniowe mamy'07
Dołączył(a)
10 Styczeń 2005
Postów
3 868
Miasto
Manchester
Elwis - ja małej dawałam mleko Bebiko 1, jak nie mogłam karmic piersią. Teraz też czasem jej daję to mleko. A kaszki - to czytalam zeby robić na poczatku na swoim mleku, bo wtedy maluszek chetniej zjada czując znajomy smak, ale na sztucznym oczywiście tez mozna. Ja jak bede serwowac Nicolce kaszki, to na swoim mleku, no chyba ze nie bede miala duzo, a na to to sie nie zanosi ;D
 

elwis_m

IV/V 2005, II 2009
Dołączył(a)
17 Styczeń 2005
Postów
19 932
Miasto
Warszawa
No soczek już był a i kupa po soczku wyśmienita. Pierwsza od jakiegoś tygodnia, już rachubę straciłam. To naprawdę pomaga!!! polecam sok jabłkowy!!!
 

monika25

Fanka BB :)
Dołączył(a)
7 Styczeń 2005
Postów
872
Ja daje maluchowi na razie po łyżeczce soku z jabłka tak na smaczek - ale sie krzywi ;) bo my z kupkami nie mamy żadnego problemu, chyba że w druga stronę dziś było ich 5!!!! Juz sie zastanawiam czy aby nie za dużo???
 

elwis_m

IV/V 2005, II 2009
Dołączył(a)
17 Styczeń 2005
Postów
19 932
Miasto
Warszawa
przyniosę Basiu80 przyniosę. to takie reklamówki nestle i chyba jeszcze czegoś innego. A soczek podgrzałam oczywiście.
 

Liriel

Fanka BB :)
Dołączył(a)
17 Kwiecień 2005
Postów
1 029
elwis_m pytałaś jakim mlekiem karmią mamy butelkowe. Ja dość szybko straciłam pokarm, bo już po miesiącu, więc zaczęłam karmić Bebilonem (podobno najbliższe mleku matki). Próbowałam też innych: Bebiko, Humana, Nan, ale po tych mleczkach Julka dostawała kaszki na buzi, więc zostałyśmy przy Bebilonie. Niedługo przechodzimy już na dwójkę. Co do soczków, to jeszcze nie próbowałam, chyba poczekam sobie jeszcze te dwa tygodnie, aż mała skończy 4 miechy ;) No i sama soczki będę robić, w końcu wykorzystam prezent ślubny, robota kuchennego, bo tylko stoi i się kurzy  ;D, a że jesień idzie to od działkowców będzie można kupić marcheweczki i jabłuszka, na pewno mniej w nich chemii, niż w tych warzywkach i owocach z marketów.
 
reklama
Do góry