No właśnie, co prawda mi mówili 7 cm, ale cóż. Ale że właśnie wtedy adrenalina działa najbardziej i ma wpływ na dalszy przebieg porodu.
A odnośnie do szpitali - kurcze znowu się zestresuję ;-) martwiłam się tym, ze mogą odesłać, pojechałam do szpitala się dowiedzieć, zapytałam na szkole rodzenia, wyluzowałam się niemal całkowicie, a tu dzisiaj znowu inne informacje.
No nie wiem jak zarezerwować sobie miejsce na porodówce, chyba że będę liczyć na pełnię księżyca :-) Termin mam na 1 grudnia, a pełnia jest 2
A tak oważniej - chyba faktycznie wynajdę awaryjnie drugi szpital, gdzieś w pobliżu. Na szczęście w Krakowie to nie jest zbyt trudne.
A odnośnie do szpitali - kurcze znowu się zestresuję ;-) martwiłam się tym, ze mogą odesłać, pojechałam do szpitala się dowiedzieć, zapytałam na szkole rodzenia, wyluzowałam się niemal całkowicie, a tu dzisiaj znowu inne informacje.
No nie wiem jak zarezerwować sobie miejsce na porodówce, chyba że będę liczyć na pełnię księżyca :-) Termin mam na 1 grudnia, a pełnia jest 2

A tak oważniej - chyba faktycznie wynajdę awaryjnie drugi szpital, gdzieś w pobliżu. Na szczęście w Krakowie to nie jest zbyt trudne.
dowiedzieć się co dają w szpitalu, co tzreba zabrać, czy zawijają dzieci w rożki czy każą matkom je ubierać, czy sami kąpią dzieci, czy w razie żółtaczki zabierają dzieciaki na naświetlanie czy zostawiają je matkom.