Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Madzikm właśnie chodzi o to że nawet jak ściągałam pokarm laktatorem to szła krew i nie mogę tego podawać Hubciowi a ręcznie to mogę tylko upuścić tyle żeby trochę piersi zluzować. I mały jest tylko na mm, teraz nie mam praktycznie dziecka bo ładnie się najada, śpi i kupki robi.
A piersi powoli dochodzą do siebie, najgorzej w jednej taki chyba gruczoł co mleczko wycieka to jeden jest wyrwany i na środku sutka jest dołek :/ i pewnie tak już zostanie. Aj ciężko będzie wrócić do cyca ale spróbujemy (po wygojeniu i psychicznie też muszę dojść do siebie).
Dziękuję Wam za ciepłe słowa jednak uczucie porażki już zostanie w głowie. Tym bardziej że od bliskich osób słyszę tylko "tak myślałam/em że nie dasz rady i będziecie na butelce". I weź się nie dołuj.
przeczytaj te ksiazke, co wrzucila Jotemka o karmieniu, moge Ci ja przeslac, bo mam w pdf-ie, ja wczoraj czytalam- warto
Ktore chcialx ksiazle to wyslalam- sprawdzcie, jak jeszcze ktoras chce to wyśle :-)

ale to tylko moja skromna opinia. Tak jak mówiłyśmy wcześniej... 2 tyg to nic.. 6 tyg tyle mniej więcej trzeba na unormowanie laktacji. A jak Malutkiej mało to tylko dowód na to, że niestety przystawiać trzeba częściej. No nie ma na to recepty. A jeśli Maleńka ładnie ssie to połowa problemu z głowy.