rubi kolejne dzięki. Wszystko sobie poczytałam. nie rozumiem tylko jednego ...czy ja muszę jak ten kopciuszek przebierac ziarenka skoro moje dziecko ma może alergię na gluten a nie celiaklię??
Zagadnęłam przelotnie o to alergologa i on twierdzi, ze gluten w niewielkiej ilości przenika do mleka matki, więc może nie musze byc az taka rygorystyczna...
Nie podejrzewam syna o celiakię bo przy glutenie miał wzdęcia, bole brzucha i śluz w kupie. po odstawieniu zniknął tylko śluz a reszta została:-(
Zagadnęłam przelotnie o to alergologa i on twierdzi, ze gluten w niewielkiej ilości przenika do mleka matki, więc może nie musze byc az taka rygorystyczna...
Nie podejrzewam syna o celiakię bo przy glutenie miał wzdęcia, bole brzucha i śluz w kupie. po odstawieniu zniknął tylko śluz a reszta została:-(
. I tak przyjeżdża raz w tyg. gdy nazbiera się więcej pacjentów....
. Podjęłam próbę i 2 dni koszmarne. wysypka na buzi, w nocy co godzina pobudka i marsz po pokoju bo syn pręży sie i wije, a dzień?...równie kiepski. Czytałam na innym forum, ze zdarza się i takie uczulenie na ten "bezpieczny" ryż.
. A i tak nie śpimy w nocy w dzień po półgodzinki i pobudka, znów pół i znów pobudka bo boli brzuch. Synek prawie przestał sie uśmiechać, ciągle marudzi bo boli i niewyspany. Ja przy wzroście 176 cm ważę już troche ponad 50kg. Mam dość bo oboje jestesmy nieszczęśliwi i zmęczeni :-