reklama

Kochani Tatusiowie

Mój A. jest kochany, obkupił nas, że hej:-DDostałam 4 bluzeczki, sukienkę-tunikę, ulubione perfumy tresor z wolnocłówki, świeczki, no i buddę, Madzia dostała dwie bluzeczki, sukienkę-tunikę, bluzę nike, słonia na szczęście. a Wikusia komplecik letni czerwony ze słoniem z przodu. No i sporo tajskich przypraw, zupek, panierek, herbat i takich duperelek:laugh2:
Ale fajnie macie,pozazdrościć.Szczególnie jestem ciekawa tego kompleciku dla Wiki.:tak:
 
reklama
Jak miałam 14 lat (prawie 20 lat temu!) moja mama też była w Tajlandii, ale pojechała tam na tzw. handel :-D Przywiozła wtedy dżinsy-marmurki (dekatyzowane), dopiero się u nas pojawiały i czarne dżinsy gumki, to był dopiero szał! I jeszcze żorżetowe czarne bluzki z cekinami i takie cukierkowe koronkowe bluzeczki białe, niebieski i różowe, paskudztwo.....
Ciekawe co teraz się stamtąd przywozi :-D
 
Jak miałam 14 lat (prawie 20 lat temu!) moja mama też była w Tajlandii, ale pojechała tam na tzw. handel :-D Przywiozła wtedy dżinsy-marmurki (dekatyzowane), dopiero się u nas pojawiały i czarne dżinsy gumki, to był dopiero szał! I jeszcze żorżetowe czarne bluzki z cekinami i takie cukierkowe koronkowe bluzeczki białe, niebieski i różowe, paskudztwo.....
Ciekawe co teraz się stamtąd przywozi :-D
no myślę, ze to już nie te czasy i ceny też nie te, żeby tam na handel jeździć;-):-D, a co się przywozi, pewnie to samo co można wszędzie kupić:tak:Te ciuszki co nam Artur kupił są takie normalne, no może nie licząc tych typowo tajskich sukienko-tuniczek:-D:rofl2:
 
a mój Tomo zrobił mi net w nowym domu, specjalnie dla mnie sie tym zajął, żebym nie czułą sie odcięta od świata...no prosze, czasem mnie zaskoczy...:blink:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry