Joasiek
Mamy lutowe'07 Fan(ka)
lil kate: no toż właśnie ja też przebeczałam wczoraj wieczór
a apogeum mojej złości na niego przypadło gdzieś na godzinę 2 w nocy. Dobrze że go nie miałam pod ręką, bo by mu się ładnie dostało i nasłuchałby się że hej! ;-) A tak do rana mi przeszło i mogliśmy dzisiaj normalnie bez nerwów o tym porozmawiać. Obiecał, że teraz wszystko już będzie inaczej wyglądało i że nie będzie nas już samych zostawiał
No i oczywiście znowu jest przekochany i do rany przyłóż
Do następnego wyskoku... hehe
A w sypialni... hmmm
najłatwiej się pogodzić
Ostatnio mam nawet lekkie obawy czy nie za bardzo szalejemy, choć staramy się być baaaardzo ostrożni, jednak okropnie ciężko się czasem powstrzymać
a apogeum mojej złości na niego przypadło gdzieś na godzinę 2 w nocy. Dobrze że go nie miałam pod ręką, bo by mu się ładnie dostało i nasłuchałby się że hej! ;-) A tak do rana mi przeszło i mogliśmy dzisiaj normalnie bez nerwów o tym porozmawiać. Obiecał, że teraz wszystko już będzie inaczej wyglądało i że nie będzie nas już samych zostawiał
No i oczywiście znowu jest przekochany i do rany przyłóż
Do następnego wyskoku... hehe
A w sypialni... hmmm
najłatwiej się pogodzić
Ostatnio mam nawet lekkie obawy czy nie za bardzo szalejemy, choć staramy się być baaaardzo ostrożni, jednak okropnie ciężko się czasem powstrzymać




najwazniejsze dla niego bylo kupno smoczka;-)