reklama

Koleżanka straciła pracę. Co teraz?

Temat na forum 'Relacje rodzinne' rozpoczęty przez gaworka, 2 Marzec 2008.

  1. gaworka

    gaworka Zaciekawiona BB

    Moja koleżanka straciła w piątek pracę, a raczej ją rzuciła przez swojego szefa- stary ramol się do nie dobierał. Jej mąż ja utrzymuje więc nie ma problemu, ale myślicie, że powinna tak po prostu odejść? Bez walki, bez niczego? Kurcze może jakąś sprawę temu gościowi założyć?
     
  2. Beata2710

    Beata2710 emerytka

    Gaworka mam tylko jedno pytanie- Dlaczego koleżanka w piątek nie posza na policję?
     
  3. reklama
  4. gaworka

    gaworka Zaciekawiona BB

    Wiesz, ona chyba trochę boi się wilczego biletu i dlatego. Sama nie jestem pewna, myślę, że była w szoku-sama się przyzanała. Ona chce to tak zostawić, ale własnie sie zastanawiam czy sa jakiekolwiek sznase na to, żeby mu to udowodnić przed sądem?
     
  5. Cara87

    Cara87 Fanka BB :)

    Musiala by miec swiadkow na to, nagrane jakies rozmowy z nim... Bez tego ani rusz... Jej slowo kontra jego...
    On sklamie ze np."zwolnil ja bo zle pracowala, a ta sie teraz msci"
    bez dowodow w takich sprawach ANI RUSZ!
     
  6. gaworka

    gaworka Zaciekawiona BB

    No tak, ale jak nic nie zrobi to takie sytuacje mogą się powtarzać? Są jakieś legalne sposoby na to? Właśnie też mi się wydaje, że nic z tego, a ona raczej nie ma na to żadnych dowodów...
     
  7. owalna

    owalna poszukująca

    [FONT=&quot]nie zrobienie nic jest najgorsza taktyka….potem przyjdzie kolejna i ten znow będzie miał czelność…zaczyna się u nas druga Ameryka albo kobiety dopiero teraz zaczynaja o tym mówić i dobrze by było jakby sie nauczyły ja to takiemu od razu bym dała w twarz..
    [/FONT]
     
  8. owalna

    owalna poszukująca

    no i tak jak myslalam to jednak staje sie coraz czestesze ze szefowie mysla ze wszytko moga : Smyk i kolejna ktora nie chce zakladac sprawy tylko sie skulic..nic tylko takiej przemowic do rozumu..
     
  9. mamoośka

    mamoośka Fanka BB :)

    A ja wam powiem jedno to szef ma się wytłumaczyć że jej nie molestował a nie ona jemu udowadniać.Ja radze iść do sądu i podejrzewam że jeżeli tak faktycznie było to wygra.
     
  10. reklama
  11. Gosia81

    Gosia81 Zaangażowana w BB

    Witam
    Poradziłabym sie jakiegoś prawnika jakie ma szanse. A jak bym nie miała szans to bym tam zadzwoniła i powiedziała anonimowo następnej co ja czeka.Narobiłabym mu wstydu inaczej
     
  12. mamabartusia

    mamabartusia Fanka BB :)

    Fakt, ze w takim przypadku przydałyby sie jakieś dowody.
    Może jakaś prowokacja? np. gdyby koleżanka poszła do szefa, sprowokowała rozmowę o tym co sie stało, (choćby tylko mówiąc,że ma zamiar zgłosić się na policję) i nagrać go np. na dyktafon. Zawsze to jakiś dowód....może sie udać chociaż nie musi....
     

Poleć forum