reklama

Koleżanka straciła pracę. Co teraz?

Łatwo mówić, ale jak dziewczyna boi się wilczego biletu to może mieć jakieś podstawy do tego. W małym mieście to ona dostanie po tyłku, kontakty i kontakciki robią swoje a gość będzie się śmiał. Łatwo radzić....
Może ktoś inny miał taką sytuacje z gościem?
W 2 zawsze raźniej bo tak to będzie ciężko.
 
reklama
Pewnie że łatwo radzic,ale sama o to prosiłaś.Skoro ona nic z tym nie zrobi to sytuacja się będzie się powtarzac...Może niech idzie do prawnika to on jej powie co ma robic,a to czy któraś tu jest czy była w podobnej sytuacji nic jej nie da.Może niech szuka bratniej duszy w swoim środowisku pracy...
 
Sama nie wiem co robie tu o tej porze...Poprostu szukam sobie jakiegoś zajęcia bo nie moge spac..W sobote pochowałam mame i jakoś nie moge się z tym pogodzic.Bije się z własnymi myślami i szukam leku na bezsennośc.
:zawstydzona/y::zawstydzona/y:mamo Julci bardzo mi przykro z powodu mamy. Traz nawet nie wiem, co Ci napisać, żeby głupio nie wyszło.:zawstydzona/y:Nie wiem jak to jest stracić mamę, mogę się tylko domyślać co czujesz, bo na samą myśl ośmierci mojej mamy aż mnie serce ściska. Mogę Ci złożyć tylko najszczersze kondolencje i zapewnić, że czas leczy rany i za jakiś czas będzie Ci lżej.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry