reklama

KOLEŻANKI BIAŁOSTOCCZANKI

  • Starter tematu Starter tematu żużaczek
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Cześć dziewczyny, jakoś się trzymam. Najważniejsze, żeby się nie załamać. Mam lepsze i gorsze chwile. Teraz w miarę dobrze się czuję, fizycznie trochę słabo. Denerwuje mnie to, że w szpitalu oprócz antybiotyków przypisali mi Regulon. Powiedzieli, że to na regulację cyklu a jak to kupiłam to okazało się, że to tabletki antykoncepcyjne. Nie wiem co mam o tym myśleć.
Chciałabym pójść już jutro do pracy, żeby się czymś zająć, ale nie wiem czy powinnam, bo mam zwolnienie.
Na lipowej zauważyłam komis z rzeczami dla dzieci. Nie wiem czy wiecie, że coś takiego istnieje (koło księgarni technicznej). Pozdrawiam!
 
Dzięki żużaczku! Jakbyś jeszcze mogła podać nazwę tego przewijaka (bo w ikei wszystko ma jakąś nazwę) to byłoby super. Mężuś akurat jest w Szwecji to pewnie taniej wyjdzie.
 
Betti przewijak nazywa sie GULLIVER. W Polsce kosztuje ok 200zł.

Gosik większosc leków na regulacje cyklu jest tez srodkiem antykoncepcyjnym. Uwazaj na siebie i nie forsuj się. Daj sobie czas na odpoczynek.
 
Szkoda mi Gosika, a Asiołkowi gratuluje i cieszę się- i tak to się wszystko miesza w zyciu...Moja koleżanka też straciła malucha, ale miał już miesiąc, urodził się z poważną wadą serca, jakimś cudem nie wykryło usg, a po porodzie serce nie chciało pracować. Wozili sie z nim od Zabrza do Łodzi i tam zmarł. Pierwsze dziecko, rok temu mieli slub. Nie wiem, jak to jest- nie powiem, żebym była wolna od tego lęku, że coś tam sie może stać- ale staram sie nie mysleć. Myślę, że Bóg inaczej widzi pewne rzeczy, niż my, widzi latami do przodu, po cos tam jest to potrzebne, to cierpienie, bo że nie ma sensu, to nie wierzę. Trzymaj sie Gosik, wspieraj męża, pocieszajcie się nawzajem, teraz jesteście dla siebie najważniejsi. Ja mam dwójke chłopaków i trzeciego w brzuchu, ale mój kochany jest dla mnie jak pół mojej duszy- jak wygrana w totka, jak skarb jak nie wiem co...Jego policzek, szept, usmiech, wynagradza wszystkie smuteczki. Dzieci przychodzą i odchodzxą, a my jestesmy sobie podarowani na całe życie...
Żużaczku, nie krzycz na dzidziusia. On tak bardzo chce być z toba- nie może się doczekać, to kopie. Nasze uczucia podlegają woli, a wolę można zmuszxać do wszystkiego. A własnie, że się nie będziesz denerwować! A własnie, że wytrzymasz, ;D
 
Dzięki dziewczyny za ciepłe słowa. Widziałam się dzisiaj z Przepieściem, bo trochę mnie pobolewa, ale pomacał brzuch i stwierdził, że macica się kurczy i wszystko ok. I powiedział, żebym nie brała tego Regulonu, bo cykl powinien sam naturalnie wrócić za 4-6 tygodni. Ucieszyłam się, że nie muszę tego brać. Do pracy jutro moge iść, a jak się będę źle czuła to najwyżej skorzystam ze zwolnienia. Chcę się czymś zająć, żeby nie siedzieć w domu i nie rozmyślać. Cieszę się ze szczęścia Asiołka. Super. Wierzę, że jestem silna i szybko dojdę do siebie i zajdę w ciążę zanim co poniektóre z was zdążą urodzić :) Dobrze, że tu jesteście i mogę z wami pogadać.
 
Ja dziś byłam na badaniu poziomu cukru po glukozie. Dostałam takiego drinka do wypicia, że az się przestraszyłam :( Na początku specyfik nie był tragiczny, ale zmieniłam zdanie w połowie kubeczka bleeee paskudztwo. Do tej pory mnie zgaga piecze  :(
Gosik pisz jak najczęściej, będziemy starały się pocieszyć Cię jak tylko będziemy potrafiły :)
Asiołek już w domku? Nie wiecie?
 

Dziekuje Wam wszystkim serdecznie ja tylko na chwilke... moi milusińscy śpią a za 20 minutek bede budzić

Mamy najcudowniejszego Aniołka pod słońcem:-) jestem zakochana i przeszcześliwa
CO od porodu i operacji i tego jak się czuję... myślę, ze jak dojde do siebie to zobacze to w innym świetle... narazie mimo bolu itp. jestem bardzo szcześliwa... mam wspaniałego Meza, który mnie wspiera i ukochana Kruszynkę

Życze Wam wszystkiego dobrego odezwe sie pewnie za czas jakiś

Żużaczku wybacz ze nie odpisałam... ale cesarka to wcale nie takie cudo na jakie liczyłam :-( i jestem w stanie średnim :-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry