DOSTAŁAM OD ASIOŁKAśmiech pusty ogarnia.............
Stało się to co miało się stać. Wojewoda podlaski Marek Strzaliński unieważnił pierwsze uchwalone na Podlasiu "becikowe". Akcję wyborczego populizmu rozpoczęła gmina Nowe Piekuty. Do klubu „becikowych” dołączył niedawno Białystok. Radni – nie wiedząc skąd mają wziąć pieniądze - uchwalili wypłacanie "becikowego" od czerwca w kwocie około tysiąca złotych za dziecko.
Podobno chcieli w ten sposób przeciwdziałać problemowi niżu demograficznego. Jednak ten ogólnoeuropejski „trynd" jak mawiał niegdyś "towarzysz Dycymber” – jest bardzo złożony, a w naszych warunkach ma postać ogólnokrajowej biedy, powszechnego braku pracy. Polacy racjonalizują planowanie rodziny. Skoro nie ma się z czego utrzymać, to z dziećmi będzie jeszcze trudniej.
Wojewoda zadecydował, że nie ma podstaw prawnych do wypłacania pomocy w Nowych Piektuach, a to oznacza, że wkrótce zawetuje pomysł białostocki. Przyznaję - pomyliłem się w swoich spekulacjach, bowiem sądziłem, że „becikowe” zamiast wojewody zawetuje Regionalna Izba Obrachunkowa.
Z tej historyjki płynie taka mianowicie refleksja. Otóż uchwalić można wszystko. Becikowe, zakaz sprzedaży piwa na stacjach paliw, przyspieszenie nadejścia wiosny itp. Obecnie wszystkie siły rządzące i nie rządzące w Białymstoku chcą aby Białystok został metropolią.
Proponuję uchwalić, że jesteśmy metropolią. I już.