;D No to naprawdę blisko siebie mieszkamy. Ja prawie codziennie po Ciepłej chodzę bo dzieciaki do przedszkola na Nowogródzką prowadzę. Teraz już drugi tydzień w domku siedzą bo najpierw ja jakaś taka mało rozgarnięta rano byłam i nie byłam w stanie ich prowadzić. A teraz niestety obydwaj są chorzy. Na szczęście poszłam na samym początku choroby i już im przechodzi. Niestety chorują zazwyczaj razem i praktycznie na to samo, ale chyba wolę jak obydwaj są chorzy w tym samym czasie niż chorują jeden po drugim.