reklama

KOLEŻANKI BIAŁOSTOCCZANKI

  • Starter tematu Starter tematu żużaczek
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Aguś moze postarja sie jeszcze porozmawaic z mezem zeby nie zostawial Ciebie samje .... nie palcz i nie smuc sie bo i Twoja dzidzia tez bedzie smutna ... dzieciatko wszystko czuje ...
bardzo mi Ciebie szkoda - wyobrazam sobie jak bedzie Ci ciezko ... nie dosc samotna to i obowiazkow do groma i ciut ciut ....

prosze nie smuc sie i nie placz bo to tylko mozesz dzidzi szkodzic .... Wielka Buska :)
 
reklama
Agak Rozumiem Cię, bo cięzko jest zostac samej w takiej sytuacji. Ale za bardzo nie przejmuj się chociaz tym, ze Twój stress tak bardzo szkodzi maluchowi. Zobacz ile ciaz jest nieplanowanych - ja zajście w pierwsza odebrałam jak największa tragedie zyciową, przez pierwsze miesiące byłam w totalnej depresji, nie mowiąc juz o nienawisci do dziecka. Syn urodził się, ma 7 lat, jest wybitnie zdolnym, nadrozwinietym dzieckiem - zakwalifikowano go od razu do 3 kl. podstawówki. Więc nie martw sie choc tym. Raczej nalezy współczuc męzowi, ze omina go te wszystkie piekne chwile.
 
No wlasnie Agak - Żużaczek ma 100% racji ... wiemy ze bedzie Ci ciezko ale pamietaj ze dzidzi nie sluzy teraz smutek ... nosek do gory ... jak nie bedziesz sobie dawac rady to nam powiedz jakos moze ci pomozemy albo cos poradzimy ....
 
No i dzis sobota. Wczoraj kupilismy Boguchowi "następny" rower, myslalam , ze bedzie z nim spał. Na poprzednim jeździł 3 lata, na tym mam nadzieję pojeździ z pięc. Taki solidny, ze ja mogła bym na nim smigac ;D. Bawimy się z mężem w rybi żłobek - rybka nam się okociła i maluchom trzeba specjalnie pokarm rozdrabniać ;D. Nie moge się doczekac kiedy kupimy wózek - kołderke i podusię do wózka juz mamy, wczoraj zamówiłam wyprawkę na allergo, identyczna jak miał Bogucha. Bardzo sie cieszę, bo byłam z niej zadowolona ale większośc ciuszków synka "poszła" w znajomych i niestety nie wróciła. Mam po nim tylko najsliczniejsze, takie z którymi nie mogłam się rozstac. A poza tym to skóra mi z nosa schodzi po katarze i trochę kaszelku mam, ale syropek piję i ziółka.
 
Cześć kobietki pewnie myślałyście że o Was zapomniałam i gdzieś się zapodziałam ... ;) Nic podobnego :)
Własnie wróciłam z pierwszego USG ;D W mordę ale wrażenie ... Mężusia kompletnie zatkało heheheh A ja nadal nie mogę uwierzyć że to fikające maleństwo na monitorku to w moim brzuchu rośnie, jakaś dziwna jestem nawet lekarz się ze mnie śmiał ;D
Pozdrówka i buźka dla Was i Waszych brzuszków ;)
 
Z humorkiem różnie bywa raz jest lepiej raz gorzej, ale Tobie chyba tego tłumaczyć nie muszę :D Dzisiaj owszem jest dobrze bo słoneczko za oknem i z maluchem wszystko dobrze. Tak naprawdę to dopiero teraz zaczynam się cieszyć :laugh:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry