reklama

KOLEŻANKI BIAŁOSTOCCZANKI

  • Starter tematu Starter tematu żużaczek
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Miniahura, nie zostane sama na forum, juz bedziemy trzy ;D Wczoraj objadłam się niezdrowym żerem i jak zwykle w ciazy czułam sie po tym rewelacyjnie, muszę sobie teraz pouzywac, bo potem znowu moja ądróbka wróci do normy i po byle bigosie na repacholinie jechac będę. ;D
 
czesc dziewczyny .... jakas samotnosc i smutek mnie od wczoraj rana trzyma i opuscic nie chce ... tak mi jakos smutno i plakac mi sie ciagle chce ... wczoraj pol nocy poplakiwalm sobie .... ah .... pocieszcie mnie bo chyba zwarjuje
coraz bardziej do mnie dociera ze to juz niedlugo i bardzo mnie to z jednej strony cieszy a z drugiej smuci .... boje sie ze moge nie sprostac wszytskim wymaganiom .... ze jestem gruba i brzydka i ze maz znajdzie sobie inna ... jestem teraz taka wrazliwa ze nawet nic do mnie nie mozna za zartowac bo odrazu biore na serio ... ah tak mi smutno
 
Tuska Zamieniła bym sie z Toba natychmiast, juz mam dosc tego brzuchowania. a co do pieknosci... coz hihi ja ani w pierwszej ciazy, ani teraz nie dałam i nie dam sobie zrobic zdjęcia. Koen=bieta w ciązy wyglada koszmarnie, jak bawolica;). Ale trzeba to wziąść na przeczekanie i pocieszać się, ze niedługo nastapi jednodniowa błyskawiczka kuracja odchudzająca;)
 
Pogoda taka dziwna, to i nastroje kiepskie - ta burza co chodzi , chodzi i dojść nie morze dobija. wczoraj troche sie wystraszyłam. Wywalilam sie na równej drodze!! Dobrze, ze maz mnie potrzymał i tylko "na pieska" upadlam, gdzyby nie Tomasz, to upadła bym jak długa na brzuch. Mąz tez sie niexle wystraszyl, ale skończylo sie na zbitym kolanie.
 
oj Żużaczku uważaj bo zrobisz sobie i malństwu krzywdę .... :(
ja też 8 maraca ;) (pamietam jak dzis) - no wybieralismy sie z mezem na romantyczna kolacje ... a tu Tuśka przed wyjscie z domku ze schodow spadla hahahah .... dobrze ze slizgiem na pupie ... teraz to sie z tego smieje ;D ;D ;D ..... ale wtedy to bylam wystraszona, zaplakana bo dupke se obilam no i zawstydzona bo az sasiadka z domu wybiegla ... :-[ a z kolacji wyszluy nici >:( maz polecial po pizze i siedzielismy w domuuu ::) ale nie ukrywam ze i taka forma romantycznej kolacji bardzo podobala mi sie >:D
 
Cześć babeczki!
A ja kurde jeszcze chodzę w jednym kawałku. Już mam dosyć. Wczoraj byłam na KTG i jutro też mam iść, no i lekarz powiedział, że jak nic nie ruszy to trzeba będzie indukować. A ze mnie taka dupa wołowa, że nawet nie zapytałam dlaczego.
Agak wiem doskonale co czujesz bo mam podobną sytuację. Mój mężuś też niestety musiał wyjechać i prawie całą ciążę byłam sama. Teraz przyjechał i czeka ze mną na córeczkę, ale niestety kilka dni się nią pocieszy i znowu wyjeżdża  :( . Cóż, takie życie. Ale naszym facetom też nie jest łatwo, nie widzą jak rosną ich dzieci i te w brzuchu i te już biegające.
Pozdrawiam.
 
Betti, to się ciesz, że masz madrego lekarza. Mnie przetrzymali za dlugo i łozysko juz nie było sprawne. Lepiej zawsze indukować niz chodzić z niewiadomym. :) Ale ci zazdroszcze....
 
reklama
Hej babeczki ;D
Mam do Was pytanie w końcu bardziej doświadczone jesteście ...
Jakie macie zdanie na temat zarażenia się toksoplazmoza? Mój lekarz kazał mięsko przygotowywać mojemu męzowi heheheh. Czarno to widzę bo on z trudem kanapkę sobie zrobi a z gotowanych rzeczy to kawę tylko. Z mięsem to chyba nie wie co się robi hehheh. Nie chcę się zarazić ale też nie chcę popaść w jakąś paranoję.
Poradźcie coś proszę.
Duża buźka z Nowego Miasta :laugh:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry