G
Gosik
Gość
No, chwila spokoju, nawet ja się troche zdrzemnęłam. Minia, prawie nic nie jem ;D Postanowiłam ograniczyć dietę do kilku "bezpiecznych" produktów i potem stopniowo ja rozszerzać, wprowadzając po jednej rzeczy, bo inaczej w życiu sie nie połapię. Ale na razie nie widzę żadnej poprawy. Trzeba czekać. Tylko co do produktów "bezpiecznych" istnieją różne teorie i wątpliwości. Wszyscy zgodnie wymieniają indyka, ryż i ziemniaki, oliwę z oliwek. Ale długo tak nie pociągnę ;D Jem oprócz tego marchewkę, buraczki, pieczywo, wędline z indyka,pierś z kurczaka, gotowane jabłka, drożdżówkę, kaszę mannę(bez mleka), rybę(ale i ją chyba na razie odstawię). Piję zbożówkę, koper włoski , melisę i wodę. Ale to wszystko dopiero od dwóch dni, więc trzeba poczekać.
Żużak, szkolenia dla dzieci, zwłszcza komendy:"leżeć" i "zostaw" ;D ;D ;D hehehe
Dalka cudna!
Przyszedł W., więc troche odpocznę, ufff. A tak na marginesie to donoszę, że on nas podczytuje
Żużak, szkolenia dla dzieci, zwłszcza komendy:"leżeć" i "zostaw" ;D ;D ;D hehehe
Dalka cudna!
Przyszedł W., więc troche odpocznę, ufff. A tak na marginesie to donoszę, że on nas podczytuje