Uff...po pracy.
Jutro:
- zdaje egzamin z Worda do "komputerowego prawa jazdy"
- robie gazetkje samorzadu
- przepisuje szkolna gazete w Publisherze
- mam 6 zeszytow do sprawdzenia
- 3 arkusze do nwypelnienia
- pieke tort na niedziele, bo beda goście a w sobote jedziemy do czeremchy, tak więc z morzem łez porzucam rajska wizje czekoladowrgo solika w babskim wydaniu...buu....
Ale buuuuu, trudno. Co sie odwlecze uciecze ale wróci i znów bedzie szansa.
W czeremsze znajomi mieszkaja i mąz chce sie zorientowac w kwestii samochodu z Niemiec, który pragnie namiętnie sobie sprawić, a rzeczony znajomy sprowadza i nawet ma. więc może pojedziemy jednym a wrócimy drugim.
Mąz sie cieszy na sama mysl o sobocie. Ja mniej, bo chcialam w domu szykowac niedzielne pyszności, a jak? Wieczorem chyba jak wrocimy.
Jonatanłazi zdecydoanie, puszcza sie niektórych rzeczy i stoi pare sekund, po czym z godnościa siada i kontynuuje na pupie.
Agak, co do pęcherza, popieram zużaczka. Furagin jest antybiotykiem i nie bierz go bez diagnozy. Dzieciom juz lepiej augmentin i w ciązy tez dostawałam augmentin na pecherz. A woreczka nie dasz rady jej przykleić? Nie wiem jak to z dziewczynkami, w koncu jest juz duża! To nieroczniak.