Ż
żużaczek
Gość
Smutek nas dopadł, męza wielki... mnie dla tego że smuci sie ktos kogo kocham. Zmarł dziadek męża. Bardzo nagle i to dla tego takie tragiczne. :-[ Pocieszamy się tym, ze nie bardzo juz "był sobą". Na pogrzeb nie ide, bo w cerkwii a tam strasznie dlugo, to tesciowa sama powiedziała, zebym nie jechała. Dobre i to.