No witam.
W klubie złych. :-)
Jutro mamrade szkoleniową, czwartek wywiadówki, piątek slubowanie pierwszych klas, a gdzies między tym chce zmieścic zycie rodzinne, sprawdzenie zeszytów z zaproszeniami na piknik w Avonlea, wizyte w medycynie pracy i odebranie wyników....huhu....doba za krótka!
moja mama tez mi zawsze odmawia pilnowania malego po godzinach pracy...więc na ostatnich dwoch weselach byłam z małym, ale to no problem, bo i tak bylismy cała rodzinka. My zawsze cała rodzinka, z trzema dzieciami. Juz sie znajomi przyzwycaili...a ja kupuje niegniotące sie i łatwo pierne kreacje.
W sumie nie jest xle, wszyscy zdrowi...czytam bajeczną ksiązke....własnie gotuje mięcho. Pozdrawiam i idę pracowac.