Ze strony 77 chcialabym szampon i odzywke wygladzająca za 11,90 para jak rozumiem. :-)
To na razie tyle zamowienia, reszte mam.
Na swieta nie kupuje kosmetykow w prezencie, denerwuje mnie kolejny dezodorant czy woda kolońska. Musze cos mniej banalnego wymyslic...tez już zaczne dumac, jak magdalenka.
Magdalenka, cos ty znikła gdzieś w przepastnych głebiach bb?
mam kupe roboty papierkowej na weekend i chyba sie zmobilizuje i zaraz zrobie, bo mnie przeraza perspektywa pracowitego weekendu. Wole dzis i jutro posiedziec, a sobote na porządki zostawić.
A w ogole to chce na randke...mam dzieciokwik i chce mi sie pobyc godzine z kims interesującym i pełnoletnim, czyli najlepiej sie nadaje mąz. Chyba bujniemy sie do herbaciarni jakiejś pogadać o starych czasch, jak wracalismy z randki o 4 rano...
mam taki sajgon w kuchni, że ide sprżątac, bo nie wyrobie. Nie moge wypić capucina w takich warunkach. Po kiszonej kapuście, gołabkach, cieście kruchym stposy garów i zywej duszy w domu...kto to piekl, krasnale- bałaganiarze?
Rozumiem teściowa, że napiekła i uciekła....ale ja MUSZE to sprzatnąc, więc spadam.
Jonatan wrzeszczy, chlopcy graja w pingponga w czterech z kolegami, ale to drobiazg.