reklama

KOLEŻANKI BIAŁOSTOCCZANKI

  • Starter tematu Starter tematu żużaczek
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
przed chwila zapowiadano dobranockę:
"A teraz czas na bajkową, jednoosobową koalicję, czyli na Kaczora Donalda"
Buhahahaha...jutro Kamel juz dobranocki zapowiadac nie będzie:-D:-D:-D:-D
 
reklama
Żużaczku, prezenter tez czlowiek i czasem mowi po ludzku :-)
A co do rydzów....czyż mąz nie zasluguje na to, co najlepsze?
To świnstwo co znieczula gardlo to tantum verde, fakt. Ale wyjątkowo paskudne.
Chyba wole miec bolące migdaly niz uczucie, jakby mi prześcieradłem gardlo zapchano...
 
Pytanie do Kalinki i Minia (dzieciaczki w podobnym wieku jak mój Patryk) ile i czego zjadają Wasze dzieciaczki? Wiem że w drugim roku życia waga nie rośnie już tak jak w pierwszym ale mam wrażenie że Patryk jest wyjątkowo niechętny do jedzenia nowości. Jego dieta jest wyjątkowo prosta i monotonna. Do niedawna jadał jeszcze w miarę chętnie zupy teraz oprócz rosołu nic nie tknie. No i problem z mięskiem. Nie trawi żadnego. Kotlet mielony też jest be ( do niedawna jadł) w akcie desperacji dałam mu parówkę ale położył ja pod telewizor i majestatycznym krokiem odszedł. Dodam że on bardzo dużo je z piersi - w ciągu dnia ze 4 razy i w nocy 2-3. Lubi jeść owocki ze słoiczka i jabłuszko ale z kawałka. Ani banana ani innych owoców nie chce. Do tego 2 razy dziennie dostaje kaszkę 150 ml łyżeczką (zawsze robię więcej ale zjada tylko tyle)
 
To świnstwo co znieczula gardlo to tantum verde, fakt. Ale wyjątkowo paskudne.
Chyba wole miec bolące migdaly niz uczucie, jakby mi prześcieradłem gardlo zapchano...

Ups o gustach i smakach sie zatem nie dyskutuje!;-) Jak wyjmuję buteleczkę, z szafki to kolejka m sie ustatwia z otwartymi dziobami bez względu na fakt czy gardło boli czy nie. Oni chyba uzależnieni od tego, co? Leczyć już czy obserwować? :baffled: ;-)

Witam nowa koleżankę - no wreszcie prócz mnie i Shoomnej jest ktoś jeszcze z dalszej okolicy:-)
Ja ostatnio jak nie nie stej ziemi jestem:
- diagnoza z Integracji snsorycznej Mateusza, - czasochłonne:baffled:
- diagnoza z dojrzałości szkolnej - efekt zajęcia z nauki czytania, raz w tygoniu spotkania z "opiekunem" reszta w domu, ja jako kat nad moim biednym synkiem
- diagnozy w ośrodku pedagogiczno-psychologicznym - papiery do szkoły
- przygotowania do balu przebierańców w przedszkolu - w tym roku sama pstanowiłam im zrobić przebrania (chyba coś mi na głowę padło:eek: ) bo ich przecież kocham więc własnymi rękami jak mi moja mama robila w zamierzchłych czasach socjalistycznych:-)
- mąż , a raczej jego brak nadsyła wciąz jakies sms z prośbami niecierpiącymi zwłoki (te zwłoki to chyba ja:cool2: )
- Goska właśnie pozbyła sie wirusa, ale dwa dni 39,6st i nie wiedziałam czym juz bijać! Chyba nie napisalam tego w złą godzinę
- jacyś specjaliści z serwisu licencjonowanego rozwalili nam skrzynię biegów i wciskaja, że trzeba nową za drobne 30 000 PLN. A oni rozłożyli i za nic nie potrafią złozyć - tak sie dowiedzieliśmy droga nie oficjalna:wściekła/y:

Kiedy to sie skończy?
Ale pszczólkę będę miala cudną!

A na rozweselenie dialog między moimi dziećmi:
Mateusz: Gośka, chodź cos ci pokażę. Zobacz umiesz to przeczytać?
Cisza,Gośka wpatruje sie w literki, wreszcie mówi:
- idę założyć okulary, bo bez to przecież nie potrafię przeczytać!
Gośka lat 3,5 Mateusz lat 7

POzdrawiam
 
Magdalenko, jak zwykle długo podajesz i smakowicie do bbmowego stołu! Lubie czytać twoje posty, bo dajesz mi natchnienie- tez mam bal karnawałowy, i chcialam kupic gotowe ciuszki w Auchanie, ale przeczytawszy o twoich zmaganiach, tez sama zrobie stroj.
Mama to mama.
Poza tym ja tez, tak jak ty, zmagam sie z materią rzeczywistości, mam nadzieje, zwycięsko. :-)
Wklejam wam moje segregatory po kolejnym tuningu. Ostatni mi się nie spodobal, te sa bardziej kalinowe.

s2nh9.jpg

s3um0.jpg
s1ee3.jpg

U nas minus 18 na termometrze, w domu 20, czyli 40 stopni róznicy między domem a dworem!Nigdzie nie wychodzę.
Wolę swoją domową rożnice na plus.
Co do tantum verde, zabawna ta twoja rodzinka, Magdalenko.
Ale, jak pisalas, de gustibus non disputandum i tak dalej.
Wlasnie zaparzylam sobie i męzowi kawę, mamy buleczki, jezyki...wspaniale. A jakie słońce za oknem!
 
Witam
jak kolorowo dzis na BB...
Kalina no a ja się zmagam z kartką gratulacyjną na Chrzciny. jak zwykle cos minimalistycznego mi wychodzi:baffled:. Ale chyba bedzie niźle. czekam na twoj kurs scrapbook'u tak jak kania łaknie dźdźu....

aha... zapomniała bym


hehe....
 
reklama
żużaczku, twoja plastyczna i artystyczna dusza nie potrzebuje żadnego kursu.
naprawdę. :-)
Robisz takie cudeńka decoupageowe, że scrapbooki to dla ciebie pestka.
A ja, hi hi, ( he he) pozazdrościlam wam z Joasia i tez robie decoupageowe wiaderko, drugie od kompletu, w elfy i róże. I jeszcze jedno do cukru.
No i...pieknie jest.
Czekam teraz na gosci, zaprzyjazniony kardiochirurg z zona i dwojka dzieci.
Beda o czwartej, a wieczorem zostanie mi odrabianie lekcji z DFuzym i szykowanie sie do pracy na jutro...ale zajrze jeszcze do was przed spaniem.
Pozdrawiam blogie leniuszki niedzielne!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry