hej.
A tak sie jakos przywlokłam.:-)
Zaliczyłam tydzień wytężonej pracy. Po kapieli jak nowa.
czytam co piszecie i jakies dyrdymalki?
Beze mnie towarzystwo sie rozprzęga jak dziadowski bicz :-)
Gosik, uszka do góry,życze malutkiej zdrowia.
Asiołku, ja tez chcę schudnąć osiem kilo .czy to sie da zrobic, nie rezygnując z jedzenia???;-)
Bo ja luuubie smaczne jedzonko.
Agak, Jonatan je kilka razy, nie wiem ile, nie liczylam. Ale na pewno mniej niz 10. I je konkretne rzeczy- zupę ze trzy razy, ziemniaki, makaron, mięsko, owoce wsuwa, kaszkę ryzową, zapija mamusinym mleczkiem.I wazy 10 kg. Gdzie mu sie to podziewa, nie wiem.
Może ma taką figurkę drobną?
W poniedzialek mialam dyskoteke w szkole, w srode walentynki, w czwartek wywiadówkę, w piatek bal karnawalowy.
Nareszcie weekend. :-)