Hej, elfy moje. Elfice.
Dopiero mam 5 minut...do 1r4 pracowalam, od razu popracy pojechalismy do Bialego, na wizyte do pediatry...Potem maz kupowal blaty do kuchni, potem z tesciowa kupowalismy jej magnetofon na urodziny, potem synowi zamek rycerski w hurtowni zabawek...zakupy spozywczed...odwiedziny u ciotki, ktorej nie bylo....synowi kupilam gre Settlers, przyjechalismy do domu o 19...instalowalismy gre...kolacyjka, usypianie malucha...
No i dzis mojego meza urodziny...nie bede sie rozpisywac, uciekam.
Jonatan zdrowy, tyle melduje. mam go tylko dowitaminizowac cebionem multi, sama pic tran i lykac wapno....po antybiotyku wysypalo go, wiec mamy triderm.
i wapno.
Czytalam troche posty, Anetka trzymaj sie dzielnie i dbaj o zdrowko, niczego nie lekcewac.
Joasiah, nie zartuj, jaki grubolek? Co ty, anorektyczkom zazdroscisz? Normalniutka jestes, zdjecia sliczne. Fajne panny mlode sa, takie...niewinne. Znacie dowcip o niewinnosci? jak ktos tam w wiezieniu krzyczy nowy: jestem niewinny, jestem niewinny....a zza krat sąsiedniej celi..hehe,...juz niedlugo, jutro bierzemy prysznic...
No, Joasiah, popiszesz z nami i bedziesz cyniczna stara mezatka. hehehe. ;D
Zartuje, zartuje.