J
JaiKropeczka
Gość
Mateuszkowa - dziś Bartuś jest na tyle łaskawy, że mnie tu wpuścił... wyspał się i teraz grzecznie się bawi, obawiam się, że to potrwa do 20 lub 20.30 :/ a wieczorkiem mam więcej czasu.
acha! ciesz się, że teściowie mają taki stosunek.... tzn. może nie do końca to jest ok wobec Was, natomiast ja całą niedzielę ryczałam, pół poniedziałku ubiegłego też z powodu zachowania mojej teściowej.... ona ma nie odciętą pępowinę ze swoim jedynakiem a moim B.!!!
horror! może kiedyś na zamkniętym coś na jej temat napiszę, ale musi być temat: "teściowie"
jest wobec mnie fałszywa: "Izuniu, Izuniu..." porzygam się (przepraszam za dosłowność) a na działce nagadała na mnie i moje dziecko mi doniosło 
Masakra! tak jej nie znoszę, że poszłam ostatnio umyć włosy, i wróciłam z łazienki z tak diametralnie zmienionym humorem, że mój B. łaził za mną i pytał, co tam się stało w tej łazience, że jestem nie do poznania. Natomiast ja tylko chwilkę pomyślałam sobie w trakcie mycia włosów o niej właśnie...
wolałabym być w Twojej sytuacji... zazdroszczę Ci. U mnie ciągle awantury, że jestem w trójkącie....
acha! ciesz się, że teściowie mają taki stosunek.... tzn. może nie do końca to jest ok wobec Was, natomiast ja całą niedzielę ryczałam, pół poniedziałku ubiegłego też z powodu zachowania mojej teściowej.... ona ma nie odciętą pępowinę ze swoim jedynakiem a moim B.!!!
horror! może kiedyś na zamkniętym coś na jej temat napiszę, ale musi być temat: "teściowie"
jest wobec mnie fałszywa: "Izuniu, Izuniu..." porzygam się (przepraszam za dosłowność) a na działce nagadała na mnie i moje dziecko mi doniosło 
Masakra! tak jej nie znoszę, że poszłam ostatnio umyć włosy, i wróciłam z łazienki z tak diametralnie zmienionym humorem, że mój B. łaził za mną i pytał, co tam się stało w tej łazience, że jestem nie do poznania. Natomiast ja tylko chwilkę pomyślałam sobie w trakcie mycia włosów o niej właśnie...
wolałabym być w Twojej sytuacji... zazdroszczę Ci. U mnie ciągle awantury, że jestem w trójkącie....
co do teściowych....ohhhhhhhhh.. masz racje do tego potrzebny nowy wątek
nawet finansowo nie można na nich liczyć, nic!!!! jest krucho u nas - u Was wszystkich również, a jeszcze Komunia za tydzień i zostaliśmy rodzicami chrzestnymi obydwoje
więc kolejne wydatki
pare razy coś ja bąknęlam na ten temat, mąż dziś również że takie ceny bla, bla a ta nic, wkońcu KUPILI WNUKOWI OBIADEK GERBERA ZE SKŁADNIKAMI KTÓRE GO UCZULAJĄ
znają sie, nie ma co....