• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kółko wzajemnej akceptacji - oby do celu

Mateuszkowa - chyba mamy dziś tą samą przypadłość, z tym że ja nie czekam na @. od obiadu (plaster łososia z surówką z kapusty kiszonej) zaliczyłam 2 herbatniki, 4 plasterki szynki z musztardą :szok: i jogurt morelowy z musli + dosypałam trochę bakalii suszonych. Dramat :szok: te bakalie to sam cukier, za godzinę znów przez to będę wymyślać co jeszcze mogę zjeść :baffled:
Jolit@ - no właśnie, ja też Was nie karmiące podziwiam za to poświęcenie :)
co kupić? Kosmetyki Oilatum dla maluszka (o ile u Was są), pampersy - zawsze się przydadzą, ubranko? to dość pospolite. Kosmetyk ujędrniający dla niej? a może ją zapytasz czego potrzebuje?
 
reklama
Kropeczko ale ja juz po @ :szok::szok::szok::szok: Twoje jedzenie to i tak nic w porównaniu z moim.. :eek: jak policze kasę ile na mleko poszło to........... masakra, więc nie licze:rofl2:

wracacie już tu do mnie widze :***
 
Wpadłam na chwilkę, w zastępstwie Alusi chyba :) Bartosz śpi, zaraz będzie pobudka, jedzonko, kąpanie itd. więc znów walnę jakiś post ok. 23 :)
U mnie dziś też wietrznie, więc siedzimy w domu, na działkę za zimno (chociaż moja mama sadzi mi gdzieś z boku pomidory...) dobrze, że rano pozumbowałam godzinę.
Alusia - co u Ciebie? mam nadzieję, że nic poważnego z mężem...
 
jestem, jestem ja natomiast zjadłam jabłuszko :)
I steper zaliczyłam.

Edysiek szukałam dziś w lumpku i nic takiego nie ma :/ Mąż najpierw kazał mi pobiegać kilka dni żeby sprawdzić mój zapał a potem kupować odzież;-) Ale dresik i tak mi sie przyda bo żadnego nie mam, tzn. mam ale jeszcze mojego T. w spodnie bym wsadziła;-)
 
Mateuszkowa ale ja to w żartach napisałam :sorry:, wcale nie uważam Cię za wyrodną matkę. Ja sama ze swojej winy przestałam karmić cycem. Jak napisałam zaczęłam dawać na noc butlę (żeby dziecko się w nocy nie budziło :zawstydzona/y:) i z cyca już za cięzko było.
To teraz jak mały zaczął się przemieszczać to musisz mieć oczy dookoła głowy, ale jakiś pożytek z tego będziesz miała - dużo ruchu :-D
Jolita jak pierwsze dziecko to wszystko sie nada, ciuszek, zabawka albo to i to ;-)
My też niedługo będziemy szli do koleżanki, która urodziła 2 tygodnie temu, no to już by wypadało dzidziusia zobaczyć i też musze cos kupić :huh:

Kropeczka to się objadłaś :rofl2:
Ja właśnie zjadłam bułkę z serem białym, rzodkiewką i szczypiorkiem.

Gaja pewnie, że dresik się przyda.
Ja kiedyś częściej w lumpach kupowałam, ale teraz nie mam czasu. I jak cos potrzebuję to kupuję tam, gdzie wiem że na pewno będzie. Ale mama ostatnio mi kupiła dresowe spodnie w lumpku, bo ona ma czas chodzić :-p

Ja byłam trochę na ogrodzie, ale zimno to nie długo.
Zupę fasolową ugotowałam na jutro.
Pranie powiesiłam.
Odrobiłam lekcje z Angelą
A teraz sobie siedzę i chyba jeszcze posprzątam :rofl2: bo nie umiem siedzieć i nic nie robić :eek:

------
I co posprzątałam, poskładałam pranie a tu dalej cisza :confused:
Zjadłam jeszcze musli z mlekiem, ciągle bym coś jadła. Fakt, że @ się zbliża, ale zanim ona przyjdzie to u mnie będzie z 5 kg na plusie :szok:
 
Ostatnia edycja:
Edytka wiem, wiem..

czekam niecierpliwie na wieści od Ali.. :rolleyes2: oby było ok..

od paru dni , może od parunastu mam dziwny ucisk w klatce pojawia się jak chce odkaszlnąć, kichnąć straszny ból, jak chce sie wyprostowac bardziej również, naczytałam się już i sama nie wiem, albo to nerwobóle, albo od wysiłku fizycznego, albo nawet zlamanie żebra / naciagnięcie mięsni w klatce - może wystapić bez urazu zewn.
:szok: nie wiem już, ale z marszu odrzuciłam wszystkie czarne scenariusze typu odma, zatory płucne itp

a do lekarza nie idę :P

i dziwnie się czuje tak strasznie źle, słabo mi, duszno troche, w głowie sie kręci, glodna jestem jak nie wiem-może to wina pogody, pierwsza myśl, że w ciaży jestem ale gdzie tam jak pare dni temu @ skończyłam a wcale nie była skąpa ani nic, więc to nie możliwe przecież:oo2:
 
nie ciąża to raczej nie jest:-p te objawy na samym dole miewam od czasu do czasu i tez nie wiem co to jest, może wrzody? albo coś innego, no za cholerę nie wiedziałam:eek: a czasem po prostu przemęczenie takie objawy daje:tak:
 
Gaja no nie wiem wrzody raczej nie bo z żołądkiem jest ok, to raczej tak w gardle mnie coś dławi :eek: chyba, że to się tez tak objawia...

a tu cisza przed burzą chyba :sorry:
 
No właśnie w gardle też może się objawiać takim cofaniem się , albo kluchą w brzuchu, wzdęciami i zgagą:tak: ale stawiam na przemęczenie
 
reklama
Mateuszkowa to chyba stan przedzawalowy :szok: hehehe ,zartuje... moze masz za ciasny stanik? :eek:
Mnie jak czasmi zakluje cos w klatce to jakby prad mnie porazil :szok: jakies skurcze serca czy co?:eek:
Poczekaj..a jak sie nie polepszy to chyba warto odwiedzic lekarza :tak:

Widze,ze wszystkie (orocz Gaji oczywiscie) mamy napady obzarstwa :rofl2: ja zjadlam lody przed chwila ,algida takie w duzym pudelku 'tiramisowe';-) od kilku dni je podzeralam a z w koncu zjadlam do konca...wiecej nie kupie :angry: bo gdy wiem,ze mam w domu takie pysznosci to nie umiem sie im oprzec.

Mateuszkowa to moze byc na tle nerwowym,ta klucha w gardle o ktorej piszesz...ja tez ja czasem mam,ale ja myslalam,ze od fajek,zreszta te uciski w klatce tez mam ale tez myslalam,ze to od fajwczenia.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry