M
Mateuszkowa
Gość
Gaja wychodze z tego samego założenia, dziecko je ile - to już różnie bywa, ale póki przybiera - u nas tez coraz mniej nawet 0,5 kg na 1,5 mca to jest wszystko OK, mój ma długie ręce jak nie wiem i cały jest długi ubrania na 86 to norma i wcale nie są za duże
jakbym miała sugerować się metkami to bym zwariowała - wszystko na 12-18 mcy
więc albo to rozmiary na chińczyków albo przegapiłam to, że mały sie o jakieś pół roku wcześniej urodził
zresztą nie był okruszkiem jak się urodził, więc o co chodzi
wczoraj oczywiście porównywanie bo był maluszek w jego wieku.. że tamten to umie a czy Mati też..brrrrr..... ja tam nie zazdroszczę , że ich synek chodzi już i biega prawie
mając niecałe 10 mcy, mamy czas na to 
no i ze wzrostem... tamten 6 cm mniejszy.. i nóżka 2 rozmiary mniejsza, to mówię im.. a jaki był jak się urodził.. no..3300 gr i nie przybierał długo dopóki na mm nie przeszedł.. no właśnie.. a Mati 3695 gr i przybierał
bo jadł jak smok...
eh................

no i ze wzrostem... tamten 6 cm mniejszy.. i nóżka 2 rozmiary mniejsza, to mówię im.. a jaki był jak się urodził.. no..3300 gr i nie przybierał długo dopóki na mm nie przeszedł.. no właśnie.. a Mati 3695 gr i przybierał eh................
to ja wiecej uslyszalam od facetow,ze schudlam niz od kobiet , jedynie meza siostra a Mai chrzestna jak przyjechala do nas na roczek to jej pierwsze slowa :jaka Ty jestes chuda !!
no bo wtedy fakt,bylam bardzo szczupla .
rano( tzn. przed 11) w poczekalni u doktorki wypilam activie pitna,a jak wrocilam do domu to zjadlam banana ,200 gram jagod i musli jogurt.......teraz jeszcze dopchalam nektarynka
a dalej mnie nosi... chyba kawe sobie zrobie...a w aptece przy okazji wykupywania Mai syropow kupilam sobie magnez,bo ostatnio jestem tak senna ,ze szok.. na obiad mam wczorajasza zupe a'la Jolanta 
A jutro Olce obiecałam lody, jak nie bedzie padać i chyba sama się skuszę jeśli kalorycznie zmieszczę sie w założonym limicie
no i ona nie wiem czy by chciała, bo z niej to jeszcze taki mamy cycuch
) Ale wiadomo najgorzej mają dzieci, bidulki nacierpia się :-(