Dziewczyny większość zwierzątek trzymanych w klatkach ma swój smrodek ;-) Wszystko zależy od tego jak często będziemy im sprzątać. Ja porządkuję klatkę szczurkom co 2 dzień, a i tak jak ktoś jest nieprzyzwyczajony to będzie mu śmierdzieć.
Pchełka szynszyle są bardzo miluśkie. Tylko pamietaj, że są to bardzo delikatne zwierzątka. Będziesz musiała pilnować małej, żeby przypadkiem nie zrobiła mu krzywdy. Kuzynka Angeli ( 5 latka ) miała szynszylkę przez tydzień - tyle przeżyła
Kamea ja zwykle wypijam 1 kawę dziennie ( z mlekiem i slodzikiem ) a w weekendy 2. Jakoś tyle mi wystarcza.
Toxistar to niezła historia z tą szynszylą

Muszą to też być bardzo mądre zwierzątka.
Szyszka ja lubię wszystkie futerkowe, ale wolę raczej te bystrzejsze tak jak nasze szczurki
Nie ważne czy małe czy duże, ważne że można pogłaskać po milusim futerku :-)
Dzisiaj w nocy coś mnie dopadła rewolucja żoładkowa. Obudziłam się z bólem brzucha i myslałam, że to od @, ale pogoniło mnie kilka razy do wc

Teraz już spokój. Jednak w razie czego na śniadanie zamiast płatków owsianych zjadłam zwykłe kukurydziane;-)
Bodzio teraz takie robią, moja też w tamtym roku popsuła. No i ja też

Tyle, że miałam chociaż pretekst żeby sobie w tym roku kupić nową kurtkę ;-)
Fajny suwaczek :-)
Postaraj się edytować posta a nie pisać jeden pod drugim ;-)