M
Mateuszkowa
Gość
wiesz, chciałabym usłyszec/przeczytać od Ciebie jak już wrócisz, że robisz własnie tak..bo niestety z moich obserwacji to.... kobieta nadal urobiona
przed pracą kanapki dla dzieci, pobudka jesli się da, ubieranie, wyprawiania, po pracy obiad trzeba podać a i zrobić pierw, sprzatanie, pranie, sprzątanie, lekcje, znowu zaraz kąpanie, żarcie, marudzenie bo nie będe spał a Ty już opadasz z sił.......... u nas w otoczeniu to b. częste..to smutne
a facet co ? wyjdzie, przyjdzie, zje, MUSI ODPOCZĄC najlepiej powiedziec, że sie czegoś nie umie, alebo robić źle żebysmy my to robiły!!!
Do szkoły owszem szykowałam kanapki bo T. wtedy na 6 chodził to po 5 rano nie miałam nawet co oczekiwać że ruszy palcem ale obiad wtedy jak przychodził o 14 a ja o 16-17 robił on. Nie robiłam dzien naprzód - o nie


