reklama

Krwiak w macicy w ciąży

Hej, ja właśnie miałam tak samo, u mnie niestety skonczylo się poronieniem(abrazja w szpitalu)
Mam nadzieje, ze u Ciebie wszystko zakończy się pozytywnie 🙌❤️
 
reklama
Jestem przykładem, że wszystko może skończyć się dobrze. U mnie pierwsze plemienia ok 4+5 tydzień lekarz stwierdził, że to jeszcze po implantacji. Plamilam kilka dni w 12 tyg ogromne krwawienie takie, że toalety nie było widać lało się że mnie żywa krwią. Myslalam, że to koniec. 2 lata wcześniej poronilam też w 9 tyg. Na Ip zrobili USG dziecko żyło ale widzieli oddzielenie kosmówki dali duphaston i zero szans. Na drugi dzień znowu ogromnie krwawienie i wyleciało że mnie coś wielkości pięści. Byłam przerażona szukałam w tym płodu ale nie było. Poleciałam do lekarza. Zrobili USG i okazało się, że mam krwiaka ogromnego ok 5 cm i pękł. Dzidziuś żył ale nadal zero szans. Miałam brać duphaston 3x i nospe i czekać. Plamilam tak ok 2 tyg. . Lekarz mój prowadzący wyjaśnił, że jeżeli krew ma ujście i krwiak krwawi to dobrze bo się opróżnia a brązowe plemienia to stara krew i się nie przejmować. Gdybym ponownie krwawia mam bez stresu na Ip. No i w 16 tyg to samo... Już z mniejszym stresem pojechałam do szpitala. Kolejny krwiak, łożysko całe więc dzidzi nic nie groziło. W 20 tyg po krwiak nie było śladu. Urodziłam SN w idealnie w terminie. Dzidziuś zdrowy aktualnie skończył 7 MC. Nie poddawaj się!!!
 
Jak tak czytam na grupach jakie dziewczyny są szczęśliwe, mówią o badaniach prenatalnych a ja nawet nie wiem czy dzisiaj albo jutro wszystko będzie w porządku to już łzy w oczach i kompletna załamka..
Wiem co czujesz na razie myśl pozytywnie i czekaj aż usłyszysz cudowne słowa - krwiaka nie ma- i odetchniesz. To nie jest ani twoja wina teraz co 3 kobieta ma krwawienia czy plemienia spowodowane krwiakami. To cholerstwo to jakaś norma zaczyna się robić ponoć winą są czasy w jakich żyjemy. Każde USG będzie dawało ci radość i podnosić będzie na duchu. Byle do 12 tyg potem krwiaki już nie są tak groźne dla dziecka.
 
Jak tak czytam na grupach jakie dziewczyny są szczęśliwe, mówią o badaniach prenatalnych a ja nawet nie wiem czy dzisiaj albo jutro wszystko będzie w porządku to już łzy w oczach i kompletna załamka..
Mnie jeszcze pomogło jakieś stare forum na necie o historiach dziewczyn z krwiakami. Tam każda doniosła ciążę jedna ciężej miała inna lżej. Ale żadna chyba nie napisała że straciła ciążę. Nie mogę znaleźć tego forum kurcze.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry