reklama

Ksiazka o rozszerzaniu diety

reklama
Zastanów się jeszcze nad tym rozszerzaniem diety od 4 miesiąca. Korzyści żadnych a dziecko może być jeszcze nie gotowe, mieć zaparcia i tylko się urodzą bezsensowne problemy. Może też wcale tak nie być i wszystko iść pięknie. To tylko dwa miesiące różnicy a później już do końca życia będzie jadło normalne pokarmy 😉
 
Zastanów się jeszcze nad tym rozszerzaniem diety od 4 miesiąca. Korzyści żadnych a dziecko może być jeszcze nie gotowe, mieć zaparcia i tylko się urodzą bezsensowne problemy. Może też wcale tak nie być i wszystko iść pięknie. To tylko dwa miesiące różnicy a później już do końca życia będzie jadło normalne pokarmy 😉
Tyle to ja wiem:-) moglam zaznaczyc ze musimy diete rozszerzyc przed operacja. Po prostu szukam jakis schematow co po kolei wprowadzac i w jakich ilosciach.
 
Ja tez polecam alaantoweblw, na instagramie jest sporo materialow związanych z samymi początkami, ksiazka tez jest fajna. Ja mam tez ebook o rozszerzaniu od mamyginekolog i też bardzo go lubie
 
A ten ebook to jest o blw czy tradycyjnym rozszerzaniu diety? Bo u nas na ten moment blw odpada
tam jest tak fajnie opisane i k jednej i drugiej metodzie, wiadomo niektore przepisy sa typowo pod blw jak no jakies pulpety.
Ogólnie na poczatek jeżeli wolisz tradycyjnie rozszerzać dietę, to na początek warto wprowadzić jak najwiecej warzyw, potem owoce bo wiadomo mają wiecej cukru więc latwiej je przemycić :) my zaczynaliśmy jak dobrze pamiętam od dyni i np pierwsze dwa dni po kilka łyżeczek, patrzylam czy nie ma uczulenia i kolejne warzywo, ale ja zaczynałam ze sloiczkami a nie wiem, czy tez tak chcesz, czy sama wolisz gotować. Ja po prostu nie czulam się pewnie w temacie i to wydawało mi sie na tamten moment lepszym rozwiązaniem. Poznien np dawalam marchewkę, jak bylo ok to nasteonym razem ziemniak z marchewką, potem brokul itd
 
tam jest tak fajnie opisane i k jednej i drugiej metodzie, wiadomo niektore przepisy sa typowo pod blw jak no jakies pulpety.
Ogólnie na poczatek jeżeli wolisz tradycyjnie rozszerzać dietę, to na początek warto wprowadzić jak najwiecej warzyw, potem owoce bo wiadomo mają wiecej cukru więc latwiej je przemycić :) my zaczynaliśmy jak dobrze pamiętam od dyni i np pierwsze dwa dni po kilka łyżeczek, patrzylam czy nie ma uczulenia i kolejne warzywo, ale ja zaczynałam ze sloiczkami a nie wiem, czy tez tak chcesz, czy sama wolisz gotować. Ja po prostu nie czulam się pewnie w temacie i to wydawało mi sie na tamten moment lepszym rozwiązaniem. Poznien np dawalam marchewkę, jak bylo ok to nasteonym razem ziemniak z marchewką, potem brokul itd
Tez zaczynam od dyni, teraz weszla marchewka, tez ze sloiczka. Narazie jeden posilek dziennie. Zastanawiam sie kiedy wprowadzic kaszki i czy jako drugi posilek czy zamiennie z tymi warzywkami. Nie chodzi mi o jakies bardzo szybkie rozszerzanie diety bardziej o to zeby sie nauczyla jesc łyżeczka i raczej do operacji to tylko papki wchodza w gre. Tez sie boje problemow z brzuszkiem i nie chce jej jakies krzywdy robic. Wode tez podaje ale to kilka lykow narazie wchodzi.
 
reklama
Tez zaczynam od dyni, teraz weszla marchewka, tez ze sloiczka. Narazie jeden posilek dziennie. Zastanawiam sie kiedy wprowadzic kaszki i czy jako drugi posilek czy zamiennie z tymi warzywkami. Nie chodzi mi o jakies bardzo szybkie rozszerzanie diety bardziej o to zeby sie nauczyla jesc łyżeczka i raczej do operacji to tylko papki wchodza w gre. Tez sie boje problemow z brzuszkiem i nie chce jej jakies krzywdy robic. Wode tez podaje ale to kilka lykow narazie wchodzi.
Ale Ty już to robisz szybko ;)
Mogłabyś coś więcej napisać czemu do operacji ma jeść tylko papki zamiast mleka?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry