Witajcie
byłam kiedyś użytkowniczką tego forum, ale w ciąży. Po porodzie okazało się, że nie mam chwili wolnego, ani na sen, ani tym bardziej na czatowanie... Nie dlatego, że sobie nie radziłąm bo jestem młoda, moje dziecko okazało się dużym alergikiem. Do 12 miesiąca jego życia nie zaznałam spokoju, nie zaznałam szczęścia wypływającego z roli matki.
Muszę się tym z kimś podzielić bo jest mi bardzo trudno,
mam męża, rodzinę, ale z nikim nie mogę porozmawiać o tym jak jest mi ciężko...
...nikt nie zauważył u mnie depresji po porodowej, która trwała rok (!) a czasem mam wrażenie, że trwa do dziś...
Jest mi strasznie ciężko z małym alergikiem uczulonym na prawie wszystko, mleko, jajka, seler, pomidory, paprykę, orzeszki, soję... aż szkoda miejsca na wymienianie tego wszystkiego. Nie wiadomo co dawać dziecku jeść, nie można nigdzie wyjść bo przecież nie zabiorę całego zestawu obiadowego ze sobą. Do tego wszystkiego caly dom jest na mojej glowie - mąż pracuje i ani mu się śni pomóc w domu bo jak twierdzi on zarabia, ja pracuje w domu... Przy tym wszystkim jeszcze studiuję i staram się sprzedawać cokolwiek na allegro żeby zarobić sobie chociaż na rajstopy.
Proszę, pomóżcie mi pozbierać się z tym wszystkim na tyle, żebym mogła zacząć cieszyć się macierzyństwem, na które bardzo czekałam, ale nie spodziewałam się takiego finału...
