reklama

Kto po in vitro?

reklama
Także niezbyt to wszystko kolorowe bo na wsparcie bliskich nie mogę za bardzo liczyć
Mi jedynie został brat i siostra a męża rodzice bardzo nie rozumieją i nie chce aby nawet wiedzieli
 
My też nie mówiliśmy rodzinie i też wszystko było w wielkiej konspiracji. Wiedzieli za to wszyscy u mnie w pracy i moi pacjenci oczywiście ci bardziej zaufani i wszyscy bardzo mnie wspierali i do teraz dzwonią zapytać jak przebiega ciąża. Nawet jak się udało to chcieliśmy do 3 miesiąca zatrzymać to w tajemnicy ale niestety zmarł mój dziadek a ja nie mogłam iść na pogrzeb bo plamilam i wszystkim powiedzieliśmy
 
Ewa ja też nikomu nie mówiłam. Rodzice ciągle pytają kiedy będą wnuki, a dzieciate kuzynki odkładają dla nas ubranka....
Jestem w tym tylko z mężem. tzn wiedzą dwie koleżanki ale ostatnio kontakt osłabł, także wsparcia raczej nie mam. Dlatego całe dnie siedzę na forum. Wy jesteście moim wsparciem :)
 
reklama
My też nie mówiliśmy rodzinie i też wszystko było w wielkiej konspiracji. Wiedzieli za to wszyscy u mnie w pracy i moi pacjenci oczywiście ci bardziej zaufani i wszyscy bardzo mnie wspierali i do teraz dzwonią zapytać jak przebiega ciąża. Nawet jak się udało to chcieliśmy do 3 miesiąca zatrzymać to w tajemnicy ale niestety zmarł mój dziadek a ja nie mogłam iść na pogrzeb bo plamilam i wszystkim powiedzieliśmy
Witaj w klubie kochana u mnie tok temu w grudniu zmarł tata nie mogłam podróżować i nie mogłam być na pogrzebie niestety bardzo dziwnie rodzina zareagowała wiem ale nie dali po sobie poznać i ten stres chyba wszystko załatwił
U mnie nieliczni wiedza w rodzinie mojej rodzeństwo rodzice nie zyja pewnie jak by żyli to by mnie wspierali nawet o in vitro wyszło pierwsze z ust mojego taty
Niestety rodzice męża maja inne poglądy i nie możemy o tym mowić
Super kachna ze tu trafiłam i można sie wygadać maź mi juz schował testy ;)
I gotuje mi pyzy z mięsem bo jakoś miałam ochotę ;)))))))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry