37 t + 1 d.
A wiec.. bole miednicy w dalszym ciagu, bole krzyzy, bole zeber bo oboje glowkami w dol wiec dostaje kopniaki po obu str zeber .. spac nie moge , cala noc budze sie co godz/ dwie bo zaraz boli wiec bol w sumie budzi i trzeba sie przekrecic.. dobrze ze mam oparcie lozka wysokie to mam jak sie chwycic i obrocic bo inaczej niewiem jakbym to zrobila


. Nie moge juz sie schylic

Ubrac juz mam problem spodnie i skarpetki bo bol okropny w zebrach.. Sa momenty zeby to juz byl koniec.. I sa momenty ze nawet placze z bezsilnosci i z bolu... Ale NIGDY bym nie cofla czasu. i nawet gdybym mogla znow cofnac czas to i tak bym wziela dwa zarodki i nadal wolala plakac po nocach, niz mogloby byc tak ze nie zaimplatowalby sie zaden... Widocznie tak musialo byc.. I nawet z bolami jestem szczesliwa przez lzy

+ 14 kg na wadze

. Najgorsze ze wciaz musze lezec wiec te bole sa na okraglo. Odczuwam ulge jedynie gdy wstaje do lazienki i do toalety czy do kuchni na chwile.. bo spadaja w dol

Wiec nie ma takiego nacisku, ale gdy wstaje to znow nacisk na miednice i zanim sie rozchodze to mija , a i tak zaraz laduje z powrotem w lozku. Czuje sie jak inwalidka
Chcialas moje marudzenie
Anne to masz