reklama

Kto po in vitro?

reklama
Twarda byłam:dry: ale pewnie gdyby mi bardzo ryczał to by było ciężko.

Ale pamiętam jak żaba miała jakiś miesiąc i mi beczał i nie dało się go uspokoić (a smoka w tamtych czasach nie chciał) to nosiłam go na rekach on wył i ja razem z nim. M. wraca z pracy a my oboje zalani łzami. Wziął żabę na ręce a ten gówniarz przestał płakać. To dopiero są piękne akcje.
 
Bol podbrzusza to takie typowe ale to rożnie może być. Zeby nie zwariować staraj się uspokoić- pamiętaj ze w pierwszym trymestrze kształtuje się układ nerwowy dziecka. Dla relaksu polecam książki.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry