reklama

Kto po in vitro?

reklama
W domu musze jeszcze walczyc z mezrm, bo on stoi po stronie lekarza, i mi powtarza ze skoro lekarz nie widzi zagrozenia to mam znowu wziasc sie za robote a nie wydziwiac.
Kurcze jest mi zle przepraszam ze smece ale musialam sie wygadac.
 
W domu musze jeszcze walczyc z mezrm, bo on stoi po stronie lekarza, i mi powtarza ze skoro lekarz nie widzi zagrozenia to mam znowu wziasc sie za robote a nie wydziwiac.
Kurcze jest mi zle przepraszam ze smece ale musialam sie wygadac.
Wybacz ale dziwny ten Twoj maz.
Moj jest zawsze po mojej stronie i az przesadnie sie o mnie martwi. W takiej sytuacji kazal by mi isc na zwolnienie bez gadania i nawet by lekarzowi nagadal zeby mi zwolnienie wypisal.
W Pl mieszkasz?
Mi lekarz zapowiedzial ze od samego poczatku ide na L4( jestem po 2 poronieniach) i nawet zakupow zakazal nosic, co najwyzej kg truskawek.
 
Marlunia uciekaj z tej pracy. Też jestem zdania, że powinnaś leżeć. Tu chodzi o zdrowie Twoje i maluchów. Dziwi mnie, że rodzinny nie chce Ci wystawić zwolnienia. Powinien bez zastanowienia dać Ci to zwolnienie, bo to nie jest Twój kaprys tylko chcesz zadbać o siebie i maluchy
 
Dziewczyny wróciłam od endokrynologa. Myślałam, że to moje TSH które podskoczyło do 2,2 będzie problemem. Okazuje się, że mam za wysoką insuline (zbadana na czczo:12) Padło hasło: insulinoodporność. Zaczęłam czytać i jestem przerażona:( Czyżby to było przyczyną moich niepowodzeń? Ktoś mi coś podpowie w tej kwestii :( ?
 
Meszkam w Szwajcarii tu jest niestety kult pracy w kazdej sytuacji, ludzie z choroba nowotworowa czesto pracuja, wiec nie dziwi mnie ze ciezarna wysylaja do roboty.
Teraz nie chodzi mi juz nawet o chorobowe tylko zwyczajnie sie boje co dalej, hak zaczynam plamic a nikt nie widzi problemu.
 
Ja jestem okolo 7 tygodnia, o krwiaku nic nie mowil,stara krew byla rano a teraz jest taki caly czas rozowawy sluz na papierze po kazdym pojciu do wc.
Lekarz w klinice wczoraj stwierdzil ze nie ma powodow do oszczedzania i mam normalnie zyc, tzn praca, i inne rzeczy.

Marluna mam wrażenie że twoj lekarz czeka na poronienie. Przy jakimkolwiek plamieniu są przeciwwskazania do pracy i nakaz leżenia i oszczędzania sie.
 
reklama
Meszkam w Szwajcarii tu jest niestety kult pracy w kazdej sytuacji, ludzie z choroba nowotworowa czesto pracuja, wiec nie dziwi mnie ze ciezarna wysylaja do roboty.
Teraz nie chodzi mi juz nawet o chorobowe tylko zwyczajnie sie boje co dalej, hak zaczynam plamic a nikt nie widzi problemu.
A na bezplatny nie mozesz isc?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry