reklama

Kto po in vitro?

Dzięki SUZI1980 za odpowiedz-własnie zdaję sobie sprawę, że jak komuś dana klinika pomogła, to ją bedzie chwalił-myślę, że mój lekarz z Radomia bedzie polecał własnie Novum(sam tam kiedyś pracował)

DOMII bardzo mi przykro:(
KWIAT_LOTOSU super, że Ci sie udało i to podwójnie(sama jestem z blizniaków i nie ukrywam, że cieszyłabym sie z takiego podwójnego szczęścia)
Zaraz sobie poczytam o Twojej klinice(rozumiem, że tam robią transfery w weekendy i Świeta)

Sorki za podwójny wpis
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
DANII bardzo mi przykro:(
KWIAT_LOTOSU super, że Ci się udało i to podwójne szczęście(sama jestem z blizniaków i nie ukrywam, ze bardzo bym sie cieszyła z takiego podwójnego szczęścia)
Zaraz sobie poczytam o klinice Artemida(rozumiem, że tam robią na weekendzie i w Święta)
Dziękuję, nie ukrywam, że też liczyłam na bliźniaki ;) Chociaż nie powiem jestem trochę przerażona jak pomyślę o pierwszych miesiącach, ale za to potem jak będzie super :)
Jeśli możesz sobie pozwolić na leczenie w innym mieście to naprawdę mogę polecić Artemidę lub Bociana w Białymstoku. Cenowo też bardzo korzystnie, 7-8 tys.
Oczywiście pracują bez żadnego problemu w niedziele i nie tylko przy zabiegach, ale normalne wizyty też się odbywają.
 
danii zrób tą betę w 12dpt może jeszcze nie wszystko stracone...
u mnie na dzisiejszym usg są tylko 4 pęcherzyki dominujące, lekarz powiedział że w piątek punkcja (boje się strasznie tego). stwierdził,że nie liczy się ilość a jakość ale dla mnie to żadne pocieszenie. Muszę przestawić myślenie i cieszyć się z tych 4 pęcherzyków.
 
witam wszystkich
Danii tak mi przykro :( ale jak doktorek powiedzial zebys sprawdzila w 12 dpt to probuj

ja jestem zalamana dzisiaj robiłam test, negatywny. poleciałam na bete ale wynik dopiero jutro ok 10.
dzwoniłam do kliniki zostały 2 mrozaki z dawcą. tak jak sie obawialismy zarodki z meza nasienia przestaly sie dzielic. pewnie tak samo było z zarodkami trasnsferowanymi :( wszystko przez złą fragmentacje nasienia :(
dzisiaj juz sobie popłakałam że my nic nie jestesmy w stanie zrobić zeby zwiększyc szanse, nic...trzeba liczyć na cud...a sil juz brakuje :(

Trzymam kciuki za Was dziewczyny.moze czesto sie nie udzielam na forum ale prawie codziennie podczytuje i ciesze sie z kazdej nowej cięzarówki.
 
Dziękuję za pocieszenia, jakoś dam radę. Zrobię jeszcze raz tą betę dla świętego spokoju, ale ten lekarz niepotrzebnie próbuje zrobić ze mnie naiwniaczkę, pewnie sam nie wierzy w to co mówi. Odczekam swoje i zacznę od nowa.

Minie trzymam kciuki

Myszko no na sikańca to na pewno jest za wcześnie, sprawdź jutro betę, jeszcze nic straconego.

Upsa niech Twoje pęcherzyki będa tymi szczęsliwymi :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry