• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Kto po in vitro?

reklama
Ja pamiętam jak siostra lub mama robiły mi zastrzyki to musiałam sobie dmuchać w to miejsce, bo zimny zastrzyk i swędziało strasznie :D i tak się z tego śmiały i nie mogły przestać :D za każdym razem tak było :P A moja siostra jak mi robiła to jakby w rzutki grała, bo tak trzymała pena :D chyba trzy razy się przymierzała do tego :D
 
Ja pamiętam jak siostra lub mama robiły mi zastrzyki to musiałam sobie dmuchać w to miejsce, bo zimny zastrzyk i swędziało strasznie :D i tak się z tego śmiały i nie mogły przestać :D za każdym razem tak było :p A moja siostra jak mi robiła to jakby w rzutki grała, bo tak trzymała pena :D chyba trzy razy się przymierzała do tego :D
Po cetrotide tak swędzi brzuch jakby stado komarów pogryzlo. Mąż mnie po rękach strzelał żebym się nie drapala. :biggrin2:
 
Ja Wam powiem, że nie zrobiłam sobie ani jednego zastrzyku ... Boję się igieł, bałabym się gdyby miała mi zrobić ten zastrzyk wykwalifikowana położna a już sama sobie to nie ma mowy. Ugadałam się z pielęgniarką, która pracuje w gabinecie mojego ginekologa, że będę do niej przyjeżdżać wieczorami na zastrzyki. Widząc moje przerażenie zgodziła się :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry