reklama

Kto po in vitro?

reklama
Jakbym czytala siebie mam to samo po wczorajszej wizycie sie troche uspokoilam, plamienia minimalbe ale za jazdym razem jak to widze schodze na zawal.
Na dodatek ciagle mnie muli, nie moge nuc jesc, jestem z tygo wszystkiego, z tych nerwow slaba jak mucha.
Na dodatek dociera do mnie ze ciaza blizniacza to nie tylko podwojne szczescie ale tez podwojne oroblemy, zaczynam sobie wyrzucac ze zgodzilismy sie na dwa zarodki.Docelowo mialy byc trzy ale chyba na szczescie w nieszczesciu ten trzeci w ostatniej dobie przed pidaniem przestal sie rozwijac tak jak trzeba.
Ja się cały czas cieszę, że dwa maluchy mam w brzuchu. Tylko mam po prostu schize, że ich serca przestały bić. I to jest straszne uczucie :(
 
Westaice macica się rozciąga pewnie.
Czytałam posty na wpol przytomna i czytam ze estrofen dopochwowo któraś bierze. Wystraszylam się bo ja polknelam ale na szczęście mam doustny:p

ja biorę dopochwowo. mam słabe endo. zakładam estrofem, a po godzinie lutinus i tak 4 razy dziennie.

marluna musisz być dobrej myśli. wiem trudne to, ale działa ;-) ;)

madzionga cieszę się :tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry