reklama

Kto po in vitro?

Witaj Buterfly ja jestem w podobnej sytuacji do Twojej też mam długi protokół i zaczęłam antyki 2 dni temu. Dziewczyny tutaj naprawdę są świetne i można liczyć na fachową pomoc i wsparcie żeby nie oszaleć że swoimi myślami więc zostań tu z nami a czas oczekiwania Ci szybko zleci tak jak mnie;)
Cześć :-)
Sama świadomość,że jest ktoś, z kim mogę pogadać o moich strachach już dużo daje :-)
Tym bardziej, że jak się okazuje mamy tyle wspólnego. Też pracuję w korpo. Mam wyrozumiałego szefa, ale same plotkary wokół. Od kilku dni zastanawiam się co i ile mu powiedzieć, żeby to się nie rozniosło. Chyba zaczekam do momentu,gdy termin punkcji będzie blisko i wtedy podejmę decyzję.
Powodzenia N@t@li@89!
 
reklama
Cześć :-)
Sama świadomość,że jest ktoś, z kim mogę pogadać o moich strachach już dużo daje :-)
Tym bardziej, że jak się okazuje mamy tyle wspólnego. Też pracuję w korpo. Mam wyrozumiałego szefa, ale same plotkary wokół. Od kilku dni zastanawiam się co i ile mu powiedzieć, żeby to się nie rozniosło. Chyba zaczekam do momentu,gdy termin punkcji będzie blisko i wtedy podejmę decyzję.
Powodzenia N@t@li@89!
Zazdroszczę Wam wyrozumiałości przełożonych. Ja muszę kombinować jak koń pod górę. Każda wizyta do lekarza i załatwianie wolnego to przeprawa ekstremalna.
Jak sobie pomyślę, że zaraz znów będę musiała do crio tak kombinować, a potem ze zwolnienia się tłumaczyć - tak.musze się tłumaczyć bo mi żyć nie dają!- to aż mi się płakać chce. :(
 
Zazdroszczę Wam wyrozumiałości przełożonych. Ja muszę kombinować jak koń pod górę. Każda wizyta do lekarza i załatwianie wolnego to przeprawa ekstremalna.
Jak sobie pomyślę, że zaraz znów będę musiała do crio tak kombinować, a potem ze zwolnienia się tłumaczyć - tak.musze się tłumaczyć bo mi żyć nie dają!- to aż mi się płakać chce. :(
Mój szef jeszcze nic nie wie. Sama nie mam pojęcia, co dokładnie mnie czeka i jak często będę znikać, ale mam nadzieję, że jakoś to będzie.
Współczuję Ci, bo cała sytuacja jest trudna,a tu jeszcze dodatkowy kłopot. Koncentrujemy się na celu,a potem odpoczniemy od roboty przez co najmniej dwa lata! :-)
 
Anika,twoj dobry humor od rana mnie rozwala:-) :-) :-) to pewno ta dieta kalendarzowa.O sloncu musimy podyskutowac bo ma sie pojawic dopiero jutro.Westi rob sie na bóstwo :-) :-) :-) Ewelin &&&&&zaciśnięte,a ja teflon w rękę i do szefa a potem odwiedziny malego Enno(2mies.):-) synek mojej psiapsioly.Milego i owocnego dnia for everyone:-)
 
Anika,twoj dobry humor od rana mnie rozwala:-) :-) :-) to pewno ta dieta kalendarzowa.O sloncu musimy podyskutowac bo ma sie pojawic dopiero jutro.Westi rob sie na bóstwo :-) :-) :-) Ewelin &&&&&zaciśnięte,a ja teflon w rękę i do szefa a potem odwiedziny malego Enno(2mies.):-) synek mojej psiapsioly.Milego i owocnego dnia for everyone:-)
Tylko to mi pozostało :) nie wiem na ile pomoże :)
A ja bym chciała powiedzieć, że u mnie nieśmiało słońce wychodzi zza chmur :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry