reklama

Kto po in vitro?

reklama
Zazdroszczę Wam wyrozumiałości przełożonych. Ja muszę kombinować jak koń pod górę. Każda wizyta do lekarza i załatwianie wolnego to przeprawa ekstremalna.
Jak sobie pomyślę, że zaraz znów będę musiała do crio tak kombinować, a potem ze zwolnienia się tłumaczyć - tak.musze się tłumaczyć bo mi żyć nie dają!- to aż mi się płakać chce. :(

westaice, nie jesteś sama ja też mam przeprawę przez kamienistą drogę. a co najśmieszniejsze, to z tego powodu , że nikt nie wie dlaczego to wolne, po co? i to jest największy problem szefa, bo plotkara chciałaby się popastwić, jest z tych co karmią się kopaniem leżącego.

ja potrzebuję słońca :rolleyes2: jakieś u nas chmury gęste. ale wiosną pachnie cudnie;-) ;)

3mam kciuki za dzisiejsze wieści wizytowe:-) :)
 
Ann właśnie czego nie się nie robi. Strasznie to ciężkie wszystko.

Magda o to pewnie też chodzi. A druga sprawa, że u mnie to by chcieli żebyśmy w ogóle życia prywatnego nie mieli.
Jakbym powiedziała po co to byłabym spalona.

A u mnie słońce się rozkręca. Dzięki Anika. :* Może Wit D naturalna trochę mnie nastroi pozytywnie :)
 
Poslalam słońce w świat i u mnie się schowalo.... ;)

U mnie stymulacja i punkcja były w wakacje, więc "udało sie" bez kombinowania w szkole. Też nikogo nie wtajemniczalam, więc były kombinacje. Tyle że w szkole nie ma urlopu, więc trzeba było l4 przynieść od rodzinnej.

Marzeń, a Ty dziś w pracy?
 
Witam się :)

Nikaa wspaniałe wieści! Super, że u Was wszystko dobrze a Synek pięknie rośnie :) Gratuluję
Ja się wybieram zaraz na wizytę :) proszę o kciuki &&& :)

Miłego Dnia babki!

Kachna ???????????????? Czekam na dobre wieści od Ciebie i zaciskam kciuki za Twoje maluszki!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry