reklama

Kto po in vitro?

Trzymam kciuki za dzisiejsze wizyty i czekam na relację:) my z kropkiem wczoraj duuuuzo leniuchowaliśmy czyt. Lóżko rozwalone caly dzień:)
Dzisiaj juz ogarnelam troszkę dom, zaraz śniadanko, jakies lekkie zakupy i biorę się za obiad. W sumie wszystko normalnie ale staram się zwolnić , bo ja z tych szybkich jestem co to nie lubią jak ktoś się rusza jak mucha w smole, wiec co jakis czas muszę sama siebie hamować:)
 
reklama
Trzymam kciuki za dzisiejsze wizyty i czekam na relację:) my z kropkiem wczoraj duuuuzo leniuchowaliśmy czyt. Lóżko rozwalone caly dzień:)
Dzisiaj juz ogarnelam troszkę dom, zaraz śniadanko, jakies lekkie zakupy i biorę się za obiad. W sumie wszystko normalnie ale staram się zwolnić , bo ja z tych szybkich jestem co to nie lubią jak ktoś się rusza jak mucha w smole, wiec co jakis czas muszę sama siebie hamować:)
Martka a ty miałaś podane mrożaki czy świeże?:)
 
Właśnie mi się przypomniało ze i ja jakiś tydzień po transferze bylam na weselu ale nie szalalam. Tylko wolne tance. Jak widac na to nie ma reguły i jak ma się udać to i tak się uda.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry