reklama

Kto po in vitro?

reklama
Ewelin, ja jutro kończę 15tydzien i zastrzyki z clexane (coś jak fraxiparine) mam do dziś. Moja znajoma miała do końca ciąży. Można przywyknac;) trzeba sobie powtarzać, ze to dla Malucha, zacisnąć zęby i już :)
 
Babeczki, ja w sumie Wam zazdroszczę tych zastrzyków. Mój lekarz uważa, że in vitro powinno być jak najbardziej naturalne i mam tylko lutinus 3 razy dziennie. Zostało mi jeszcze trochę lutki z poprzednich podejść, myślicie, że mogłabym sobie dodać na własną rękę czy raczej nie kombinować?

Pisanka - brawo!!! Ale bomba! Dopiero doczytałam. 6 na 6 :)
 
Ewelin, ja jutro kończę 15tydzien i zastrzyki z clexane (coś jak fraxiparine) mam do dziś. Moja znajoma miała do końca ciąży. Można przywyknac;) trzeba sobie powtarzać, ze to dla Malucha, zacisnąć zęby i już :)
Czyli one nigdy się nie kończą :(
Wiesz nie chodzi o to, że będę musiała je brać, bo to dla dobra strusiów :) Ale jak cały czas nie bede sie mogła wbić to nie wiem :(
 
Babeczki, ja w sumie Wam zazdroszczę tych zastrzyków. Mój lekarz uważa, że in vitro powinno być jak najbardziej naturalne i mam tylko lutinus 3 razy dziennie. Zostało mi jeszcze trochę lutki z poprzednich podejść, myślicie, że mogłabym sobie dodać na własną rękę czy raczej nie kombinować?

Pisanka - brawo!!! Ale bomba! Dopiero doczytałam. 6 na 6 :)

Rada, lutinus jest dużo lepszy i ma większą wchlanialnosc niż luteina. Ja miałam prolutex po transferze.
 
reklama
Babeczki, ja w sumie Wam zazdroszczę tych zastrzyków. Mój lekarz uważa, że in vitro powinno być jak najbardziej naturalne i mam tylko lutinus 3 razy dziennie. Zostało mi jeszcze trochę lutki z poprzednich podejść, myślicie, że mogłabym sobie dodać na własną rękę czy raczej nie kombinować?

Pisanka - brawo!!! Ale bomba! Dopiero doczytałam. 6 na 6 :)

Ja po transferze nie miałam żadnych zastrzyków tylko lutinus i luteine. Spokojnie. Jak ma się udać to i tak się uda a uda się na pewno!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry